Nexe Našice w przeszłości wygrywało z niemieckimi klubami w europejskich pucharach, ale – jak przyznał przed meczem Krešimir Kozina – nic nie smakuje tak słodko, jak widok zespołu pokroju Kielu, tego "piłkarskiego Realu Madryt" w wydaniu piłki ręcznej, opuszczającego halę w Našicach ze spuszczoną głową.
Przyjście trenera Saši Barišicia Jamana dało Nexe nowy impuls po słabszym poprzednim sezonie. Chorwacki klub wrócił do europejskiej elity w najlepszym możliwym stylu, pokazująccharakter i jakość przed własną publicznością.
Bohaterowie wieczoru
Ivan Barbić był bezlitosny wobec bramkarzy kalibru Vargasa i Wolfa, a Tin Lučin poprowadził drużynę do zwycięstwa swoją grą i doświadczeniem. Prezes klubu Josip Ergović nie krył radości po tym historycznym wyniku.
Choć trzy bramki przewagi przed rewanżem to za mało, by mówić o pewnym awansie do Final Four w Hamburgu, to Nexe udowodniło, że stać je na walkę z europejską czołówką. Rewanż w Niemczech zapowiada się niezwykle emocjonujący.
Źródło: balkan-handball.com
