Sezon KGHM Zagłębia Lubin w rundzie podstawowej zasługuje na najwyższe noty. Podopieczne trenera Bałuszyńskiego straciły zaledwie trzy punkty w całej fazie zasadniczej, pewnie zmierzając po tytuł mistrzowski. Natalia Janas, jedna z kluczowych postaci lubelskiej drużyny, szczerze ocenia dotychczasowe występy swojego zespołu.
Regularnością w mistrzostwo
Gdy pytamy reprezentantkę Polski o największe atuty rundry zasadniczej, bez wahania wskazuje konsekwencję. Liczba 51 punktów na 54 możliwe robi wrażenie, zwłaszcza że Zagłębie musiało radzić sobie z problemami kadrowymi. Jak podkreśla rozgrywająca, każda zawodniczka wchodząca na parkiet dokładała swoją cegiełkę do zespołowego sukcesu.
Nie wszystko jednak układało się idealnie. Janas przyznaje, że zespół miał momenty przestojów, szczególnie widoczne w ataku pozycyjnym. W kilku spotkaniach brakowało cierpliwości i skuteczności, co pozwalało rywalkom wracać do gry. Lubinianka wspomina również o nerwowych końcówkach, których można było uniknąć, szybciej "domykając" wynik.
Faza finałowa jak seria małych finałów
Cele na rundę play-off są jasne i ambitne - KGHM Zagłębie celuje w mistrzostwo Polski. Doświadczona zawodniczka wie jednak, że faza finałowa to zupełnie inna intensywność rozgrywek. Każde spotkanie będzie przypominało mały finał, dlatego kluczowe stanie się utrzymanie koncentracji oraz dbałość o zdrowie wszystkich zawodniczek.
Europejska lekcja pokory
Przed lubiniankami jeszcze dwa mecze w EHF European League. Choć awans z grupy nie jest już możliwy, Janas wierzy w zdobycie punktów w końcówce fazy grupowej. Przyznaje jednocześnie, że rywalizacja z topowymi zespołami z Europy to cenna lekcja - każdy błąd jest natychmiast karany, a o wyniku często decydują detale.
Rozgrywająca wskazuje na trudności wynikające z gry na dwóch frontach. Krótka ławka rezerwowych oraz intensywny kalendarz utrudniały pełną regenerację między spotkaniami ligowymi a europejskimi. Zdaniem zawodniczki, to jednak ważny etap rozwoju całego zespołu.
Wyjątkowy mecz kadry w Lubinie
Na koniec Natalia Janas odniosła się do zbliżającego się spotkania reprezentacji Polski z Norwegią, które odbędzie się właśnie w Lubinie. Dla zawodniczki będzie to wyjątkowe przeżycie - zagra przed własną publicznością w hali, którą doskonale zna z meczów klubowych. Mimo że Norwegia należy do europejskiej czołówki, polska kadrowiczka zapowiada walkę o każdą piłkę i grę z charakterem przed rodzimymi kibicami.
Źródło: superligakobiet.pl

