Gniezno może odhaczyć kolejny transfer na rzecz utrzymania szkieletu zespołu. Paulina Musiał, która niemal całą swoją sportową drogę przeszła w barwach MKS-u, pozostanie w klubie również w przyszłym sezonie. Dla 24-letniej zawodniczki to naturalny krok – w końcu to właśnie tutaj stawiała pierwsze kroki w piłce ręcznej.
Dekada w gnieznieńskich barwach
Historia Musiał w tym klubie to niemal podręcznikowy przykład rozwoju zawodniczki przez kolejne szczeble szkolenia. Rozpoczynała jako młodziczka, później przeszła przez drużyny juniorskie oraz pierwszoligowy zespół, by w końcu zadomowić się w seniorskiej ekipie występującej w ORLEN Superlidze. W jej piłkarskim CV znajdziemy także udział w historycznym dla gnieznieńskiego klubu awansie do rozgrywek Pucharu Europejskiego EHF – wydarzeniu, które na długo zapisało się w klubowej kronice.
Sentyment i rozwój idą w parze
Sama zainteresowana nie ukrywa, że decyzja o pozostaniu w Gnieźnie była naturalna. "To właśnie w Gnieźnie zaczęła się moja przygoda z piłką ręczną, dlatego cieszę się, że dalej mogę być częścią tej drużyny. Każdy dzień tutaj daje mi możliwość, by robić postępy i rozwijać się jako zawodniczka" – wyjaśnia Musiał.
Strategia na własnych wychowankach
Dla władz Enea MKS Gniezno przedłużenie kontraktu z Musiał to coś więcej niż tylko zabezpieczenie składu. To potwierdzenie długofalowej strategii klubu, który konsekwentnie stawia na rozwijanie zawodniczek przechodzących przez własny system szkolenia. W erze ciągłych ruchów transferowych i poszukiwania gotowych gwiazd, gnieznianie pokazują, że wierność własnej akademii może przynosić wymierne efekty na najwyższym krajowym poziomie.
Źródło: superligakobiet.pl
