Kibice zgromadzeni w Wuppertalu liczyli zapewne na więcej emocji i lepszą jakość gry. Mecz był trudny do oglądania – obie drużyny popełniały mnóstwo błędów technicznych, a akcje często kończyły się stratami.
Goście z Hesji wielokrotnie nie potrafili pokonać świetnie dysponowanego bramkarza BHC, Christophera Rudecka. Florian Drosten, Arnar Freyr Arnarsson i Timo Kastening – wszyscy marnowali doskonałe okazje do zdobycia bramki.
Czerwona kartka zmieniła bieg spotkania
Na szczęście dla MT Melsungen, obrona działała skutecznie, zmuszając gospodarzy do kolejnych błędów. Także bramkarz gości, Kristof Palasics, który tym razem dostał się do składu kosztem Nebojsy Simicia, pokazał swoją klasę. Dzięki temu mecz pozostawał wyrównany, choć rozgrywany w ospałym tempie.
Wszystko zmieniło się w 22. minucie przy stanie 9:9. Po analizie wideo sędziowie pokazali czerwoną kartkę Nikolajowi Enderleicie za niebezpieczny atak. Ta decyzja zdawała się obudzić oba zespoły, szczególnie MT, która w końcu zaczęła grać z większą energią. Vlad Kulesh i David Mandic doprowadzili do przerwy przy prowadzeniu gości 16:14.
MT kontrolowała drugą połowę
Po zmianie stron Melsungen ruszyła do ataku. Najpierw trafił Kulesh, potem Dainis Kristopans, a następnie Kastening przepięknym strzałem w długi róg ustalił wynik na 19:15 w 36. minucie. Po raz pierwszy tego wieczoru MT prowadziła różnicą czterech bramek.
Podwójna kara czasowa dla Ollego Forsella Schefverta w 40. minucie dała BHC nadzieję na odrobienie strat. Wyróżniający się tego wieczoru Noah Beyer (dziewięć goli, najlepszy strzelec meczu) wraz z Kimem Voss-Felsem doprowadzili do wyniku 18:19 w 42. minucie.
Goście jednak nie dali się wyprowadzić z równowagi i konsekwentnie realizowali swój plan. Na każdą próbę zbliżenia się gospodarzy mieli odpowiedź, a Palasics w bramce spisywał się bez zarzutu. Gdy w 59. minucie Kulesh – jak to miał już w zwyczaju w tym sezonie – w ostatniej sekundzie ataku trafił na 27:24, sprawa była przesądzona. W końcówce punktowali jeszcze Reynir Thor Stefansson i Mandic, a MT mogła cieszyć się z dwóch punktów na otwarcie rundy rewanżowej.
Źródło: daikin-hbl.de

