Montpellier traci w końcówce
PAUC Aix sprawił ogromną niespodziankę, wygrywając w piątek na parkiecie Montpellier 33:29 w meczu 25. kolejki Starligue. Gospodarze kompletnie się posypali w ostatnich dziesięciu minutach, nie zdobywając ani jednej bramki.
Montpellier prowadził do przerwy 16:15, a na początku drugiej połowy powiększył przewagę nawet do pięciu goli (23:18 w 37. minucie). Wszystko wskazywało na to, że MHB kontroluje sytuację, jednak atak gospodarzy stopniowo gasł. Zawodnicy Montpellier bezskutecznie mnożyli próby z sześciu metrów.
Aix, prowadzony przez znakomitego Eliotta Desblancs (4 bramki, 13 asyst) oraz bramkarza Joze Baznika (12 obron), zdołał wyrównać, a następnie w końcówce zaserwował rywalom druzgocące 6:0. To domowa porażka stawia pod znakiem zapytania trzecie miejsce MHB w tabeli.
Limoges tuż za podium
Porażka Montpellier to doskonała wiadomość dla Limoges, który po wygranej na wyjeździe z Tremblay (37:34) jest już tylko punkt za miejscem na podium. Do końca sezonu pozostały jeszcze tylko pięć kolejek, co zapowiada emocjonującą walkę o strefy premiowe.
Drużynę z Limoges poprowadził Ihor Turchenko, który zdobył aż 12 bramek. Dla zespołu Erika Mathé to już druga porażka z rzędu, po wcześniejszej przegranej z Nantes (35:32). Już we wtorek Montpellier czeka jednak ważniejsze wyzwanie – ćwierćfinał Ligi Europejskiej przeciwko Vardar Skopje.
Nantes nie do zatrzymania
Nantes pewnie pokonał na wyjeździe Istres 40:31, dominując od pierwszego do ostatniego gwizdka. Po nieco ospałym początku w ataku, zespół kierowany przez Nicolasa Tournata (10 bramek) stopniowo budował przewagę i do przerwy prowadził już 19:13.
Po wznowieniu gry "H" zachowało koncentrację i powiększyło różnicę nawet do dziesięciu goli, nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń. Dla Nantes to już osiemnasta zwycięstwo z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Ekipa z nad Loary utrzymuje tym samym kontakt z liderem, Paris Saint-Germain.
PSG wciąż na prowadzeniu
W pozostałych meczach piątkowego wieczoru PSG musiał się napracować, by pokonać Cesson-Rennes. Gospodarze, którzy na dziesięć minut przed końcem przegrywali już 24:30, znaleźli siły na powrót i zdołali zmniejszyć stratę do dwóch bramek (30:32 na dwie minuty przed końcem). Było jednak za późno – PSG wygrał 34:31 i utrzymał prowadzenie w tabeli.
Dijon oddycha
Dijon w końcu może odetchnąć z ulgą! Zwycięstwo nad Chartres w bezpośrednim pojedynku o utrzymanie (28:22) pozwoliło Burgundczykom opuścić strefę spadkową i wrócić do walki o pozostanie w lidze.
Źródło: handnews.fr
