Montpellier oficjalnie ogłosiło pozyskanie 22-letniego Hugo Pimenty na kolejne cztery sezony. Prawy rozgrywający, obecnie występujący w Chambéry, wcześniej grał w Sélestat. Ostatnie dwa lata były dla niego bardzo trudne z powodu poważnych problemów z kolanem, ale teraz wrócił do pełni sił.
Trener Montpellier nie kryje zadowolenia z tego transferu:
Ma doskonałą wizję gry i wielką dynamikę. Przekonaliśmy się o tym w ostatnim meczu przeciwko Chambéry, kiedy naprawdę trudno było go zatrzymać w obronie.
Urodzony w Reims zawodnik jest drugim letnim nabytkiem Montpellier – wcześniej klub pozyskał Drévy'ego Pashala, który obecnie przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Francji.
Problemy z bramkarzem
Mimo tego wzmocnienia, przerwa reprezentacyjna przyprawia trenera Juliena Deljarry'ego o ból głowy. Klub przygotowuje się na odejście bramkarza Charlesa Bolzingera, o którym od kilku tygodni mówi się, że opuści zespół.
Według lokalnej gazety Midi Libre rozważana była opcja sprowadzenia Ignacio Biosci, obecnego golkipera Nantes, jednak szanse na ten transfer są znikome. Hiszpański bramkarz właśnie podpisał dwuletni kontrakt z niemieckim Gummersbach.
Bryan Monte chce nowych wyzwań
Jeszcze większym problemem są plany transferowe Bryana Monte. Brazylijczyk, związany z klubem kontraktem do 2029 roku, już poinformował władze Montpellier, że chce zmienić otoczenie i podjąć się nowego wyzwania.
Jak donosi Midi Libre, zawodnik otrzymał już konkretne oferty, m.in. z klubów katarskich. Kwoty, jakie proponują ekipy z Zatoki Perskiej, mają być bardzo wysokie. Montpellier stoi więc przed trudnym wyborem – albo spróbować przekonać ważnego gracza do pozostania, albo szukać odpowiedniej rekompensaty finansowej za jego odejście.
Klub z Hérault musi więc pogodzić budowanie składu na przyszłość z rozwiązywaniem bieżących problemów kadrowych. Najbliższe tygodnie pokażą, czy uda się ustabilizować sytuację przed kluczową fazą sezonu.
Źródło: handnews.fr
