Reklama
Zagranica

Montpellier przegrało u siebie z PAUC po fatalnym końcu meczu

Autor: Redakcja6 wyświetleń
Montpellier przegrało u siebie z PAUC po fatalnym końcu meczu

Montpellier Handball ponieśło niespodziewaną porażkę na własnym parkiecie, ulegając PAUC Handball 29:33. Podopieczni Éricka Mathé prowadzili jeszcze w 37. minucie różnicą pięciu bramek, ale kompletnie załamali się w ostatnich dziesięciu minutach spotkania.

Reklama

Reklama

Po intensywnych tygodniach i udanym meczu ze Paris Saint-Germain na FDI Stadium, Montpellier chciało podtrzymać dobrą passę. Rywal – PAUC Handball – słynący z twardej gry, nie ułatwiał zadania, ale przez większość spotkania wydawało się, że gospodarze mają sytuację pod kontrolą.

Dobry początek i prowadzenie do przerwy

Między słupkami pojawił się Charles Bolzinger, przed którym MHB rozpoczęło mecz z zaangażowaniem i koncentracją. Gospodarze od pierwszych minut narzucili własne tempo i objęli prowadzenie. Agustín Casado błyszczał skutecznością – już po 17 minutach miał na koncie pięć trafień, a tablica wyników pokazywała 13:9 dla Montpellier. Także Arthur Lenne był skuteczny w ataku. Do przerwy MHB prowadziło 16:15 – niewielką, ale jednak przewagą.

Od +5 do porażki

Druga połowa zapowiadała się obiecująco. W 37. minucie Montpellier zwiększyło przewagę do pięciu bramek i wszystko wskazywało na to, że może oderwać się rywalom. Wtedy jednak nastąpił załamek. Gra zespołowa gospodarzy zaczęła się rozpadać, podania stały się rzadsze, a zawodnicy zaczęli forsować indywidualne akcje jeden na jeden. Sytuacje z sześciu metrów były marnowane jedna po drugiej. Pojawienie się na bramce Rémiego Desbonneta (trzy obrony przy piętnastu strzałach) też nie zmieniło scenariusza.

PAUC nie dało się zdezorientować i konsekwentnie wykorzystywało błędy defensywy MHB. Goście najpierw odrobili straty, potem wyszli na prowadzenie i ostatecznie wygrali 33:29, zostawiając gospodarzy z poczuciem zmarnowanej szansy.

Trener nie krył rozgoryczenia

"Rozczarowany to słabe określenie. Jestem wściekły" – mówił po meczu Érick Mathé. "Mieliśmy joker na sześć najbliższych spotkań i zużyliśmy go w pierwszym z nich. Możemy winić tylko siebie, powinniśmy byli pewnie kontrolować ten mecz" – dodał szkoleniowiec MHB, wskazując na zmarnowane rzuty z sześciu metrów i niewyjaśnione rozluźnienie w obronie w kluczowym momencie. "Graliśmy w dobrym tempie, a skończyło się porażką. Ostatnio na FDI Stadium pokonaliśmy PSG, a teraz myśleliśmy, że wystarczy ćwierć godziny, żeby ograć tego przeciwnika."

Walka o Ligę Mistrzów się zaostrza

W tabeli Liqui Moly Starligue Montpellier musi teraz uważnie patrzeć przez ramię – przewaga nad Limoges to tylko jeden punkt. Walka o trzecie miejsce, które daje przepustkę do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie, zapowiada się niezwykle zacięta.

Czas szybko zakręcić kartę. Już we wtorek 28 kwietnia o godzinie 20:45 na FDI Stadium Montpellier podejmie Vardar Skopje w pierwszym meczu ćwierćfinału EHF European League. Dla zespołu z południowej Francji to świetna okazja, by wrócić na właściwe tory i powalczyć o awans do Final Four europejskich rozgrywek.

MHB – HC Vardar 1961
Ćwierćfinał EHF European League – mecz pierwszy
Wtorek 28 kwietnia, godz. 20:45
FDI Stadium

Źródło: lnh.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...