Początek spotkania w hali Göppingen nie zapowiadał strzeleckiego festiwalu. Obie drużyny postawiły na solidną grę w obronie, co skutecznie blokowało akcje ofensywne rywali. Emocji jednak nie brakowało – gospodarze w ciągu pierwszych dziewięciu minut obejrzeli aż trzy żółte kartki. Do tego momentu na tablicy widniał wynik 2:2.
Podopieczni Benneta Wiegerta mieli spore problemy ze skutecznością. Mimo że Daniel Pettersson w swoim 300. meczu w Bundeslidze trafił na 8:8 w 19. minucie, atak Magdeburga wciąż pozostawiał wiele do życzenia. Tuż przed przerwą mistrzowie Niemiec znaleźli się nawet w trudnej sytuacji, przegrywając 11:14 w 28. minucie. Zdołali jednak zmniejszyć straty – Lukas Mertens, który w pierwszej połowie był najskuteczniejszym strzelcem swojego zespołu, ustalił wynik na 13:14 na sekundę przed końcem pierwszych trzydziestu minut.
Hernandez kluczem do sukcesu
Przełom nastąpił w drugiej połowie. W 37. minucie Pettersson wyprowadził gości na prowadzenie, trafiając na 16:15. Od tego momentu SC Magdeburg zaczął dyktować warunki gry, a kluczową rolę odegrał Sergey Hernandez. Bramkarz mistrzów Niemiec spisywał się znakomicie, dzięki czemu Göppingen w pierwszych dziesięciu minutach drugiej połowy zdobyło zaledwie dwie bramki.
Atak Magdeburga wciąż nie błyszczał, ale dzięki solidnej obronie i dobremu bramkarzowi goście stopniowo budowali przewagę. Szczególnie efektywnie prezentowali się skrzydłowi, świetnie obsługiwani przez rozgrywających.
W 52. minucie Matthias Musche pewnym rzutem karnym podwyższył na 22:20. Chwilę później Oscar Bergendahl dołożył kolejne trafienie. Ostatecznie 27. kolejka DAIKIN Handball-Bundesliga zakończyła się zwycięstwem SC Magdeburg 27:23 – było to już 24. triumf mistrzów w tym sezonie.
Źródło: daikin-hbl.de
