Jak mierzyć wiek drużyny?
Średni wiek zespołu wydaje się prostą statystyką, ale diabeł tkwi w szczegółach. Tradycyjna metoda – zwykła średnia arytmetyczna wszystkich zawodników w kadrze – ma poważne wady. Młodzi gracze, którzy wprawdzie figurują w kadrze, ale nie dostają praktycznie żadnych minut, fałszują obraz sytuacji.
Znacznie lepszym rozwiązaniem jest metoda ważona. W tym podejściu dokładny wiek zawodnika w dniu meczu mnoży się przez jego czas gry, a następnie dzieli przez łączny czas wszystkich występów. Tak wyliczony średni wiek pokazuje rzeczywisty obraz tego, jak młoda jest faktycznie grająca jedenastka.
Bergischer HC stawia na młodość
Według metody ważonej to właśnie Bergischer HC wystawia w obecnym sezonie najmłodszy zespół w Bundeslidze – średni wiek zawodników w dniu meczu to zaledwie 26,5 roku. Tuż za plecami plasuje się FRISCH AUF! Göppingen, który przegrywa dosłownie o setne części roku.
Inaczej wygląda ranking udziału młodzieży w grze. Kluczowa jest tu granica bonusu szkoleniowego – liczy się zawodnicy urodzeni przed 1 lipca 2002 roku, czyli na początku sezonu mający mniej niż 23 lata. W tej kategorii prowadzi HC Erlangen z wynikiem 29,4 procent wszystkich minut rozegranych przez graczy U23. Bergischer HC ma 28,3 procent.
Ciekawe są różnice w filozofii budowy kadry. BHC stawia na młodość kompleksowo, podczas gdy Erlangen preferuje model mieszany. Potwierdza to średni wiek zespołu z Frankonii – 27,8 roku plasuje drużynę tylko w środku stawki ligi. Młodzieżowcy jak Florian Scheerer dostają sporo czasu, ale równocześnie podstawowymi zawodnikami są doświadczeni gracze w stylu Christopha Steinerta.
Kontekst historyczny
Pełne porównanie historyczne metodą ważoną jest niemożliwe, bo szczegółowe dane o czasie gry są dostępne dopiero od kilku lat. Dla długoterminowych zestawień stosuje się uproszczoną metodę – średnią wieku wszystkich zawodników w kadrze meczowej bez uwzględnienia czasu gry. Dzięki temu można cofnąć się aż do sezonu 1980/81.
W tym ujęciu ranking się lekko zmienia. FRISCH AUF! Göppingen prowadzi z wynikiem 26,0 lat przed HSV Hamburg (26,1) i Bergischer HC. Ogólnie wartości są niższe, bo młodzi zawodnicy częściej są w kadrze, choć nie zawsze dostają dużo minut.
Jeśli chodzi o udział graczy U23 w kadrze, HC Erlangen wyraźnie dominuje – aż 41,5 procent wszystkich wykorzystanych zawodników było na początku sezonu młodszych niż 23 lata. Za nimi HSV Hamburg i Bergischer HC.
Historyczne zestawienie pokazuje, że obecne wartości wcale nie są ekstremalne. Najmłodszą drużyną od sezonu 1980/81 był TuSEM Essen w sezonie 2008/09 ze średnią zaledwie 23,2 roku. TuSEM musiał wtedy jednak ogłosić upadłość krótko po starcie rozgrywek i stawiał w desperacji na młodzież. Göppingen z obecnego sezonu zajmuje 127. miejsce na 786 zespołów w historii.
Ogólnie lata osiemdziesiąte były erą najmłodszych składów w Bundeslidze. Siedem najmłodszych sezonów pochodzi z tej dekady, z dołkiem w sezonie 1983/84 – średnia 25,5 roku.
Zupełnie inaczej wyglądało to na przełomie tysiącleci. Pięć najstarszych sezonów w historii przypadło na lata 1997/98 do 2001/02, z rekordem w sezonie 1999/2000 – średnia 28,1 roku. Obecnie liga z wynikiem 27,4 roku znajduje się mniej więcej w historycznej średniej.
Gdzie są obecne talenty?
Lista najskuteczniejszych strzelców U23 w historii pokazuje dwa znane nazwiska na czele: Uwe Gensheimer i Marko Grgić. Gensheimer wciąż trzyma rekord z 778 golami. Grgić ma obecnie 548 trafień (siódme miejsce), ale ma doskonałe szanse, by pobić tę barierę.
Kluczowa jest jego średnia. Z 6,3 gola na mecz Grgić wyraźnie wyprzedza Gensheimera i wszystkich innych zawodników z tego zestawienia. Co więcej, w przyszłym sezonie wciąż będzie zaliczany do kategorii U23.
Obecnie najmłodszym zawodnikiem z ponad 100 golami jest Tim Gömmel. Prawy skrzydłowy HC Erlangen ma na koncie 138 trafień w 70 meczach. Szczególnie w kontrach jest wyjątkowo skuteczny – w bieżącym sezonie wykorzystał wszystkie dwanaście rzutów z pierwszej fali. Tylko czterech innych graczy z co najmniej dziesięcioma próbami może się pochwalić stuprocentową skutecznością w tej kategorii.
Do wyników Grgicia czy Gensheimera w tym wieku jednak mu daleko. Obaj w porównywalnym momencie kariery mieli znacznie lepsze statystyki.
Najmłodsi strzelcy ligi
Jeszcze wcześniejszym etapie rozwoju są absolutnie najmłodsi zawodnicy ligi. Obecnie najmłodszym graczem z dwucyfrowym dorobkiem bramkowym jest Rasmus Ankermann. W 25 meczach zdobył 19 goli i regularnie zbiera minuty w czołowym zespole.
Tuż za nim jest Jan Mudrow z TBV Lemgo Lippe – najmłodszy zawodnik ligi ze średnią jednego gola na mecz. Zwraca uwagę jego profil rzutowy. Niemal nikt nie szuka tak często zakończenia z dystansu. Ze średnią odległością 8,4 metra zajmuje drugie miejsce w lidze. Jednocześnie z ponad 8,5 metra trafia solidne 50 procent rzutów, co plasuje go wśród skuteczniejszych dystansowców.
Najmłodszym regularnie grającym zawodnikiem jest Toma Gadza z HSV Hamburg. Skrzydłowy rocznik 2008 rozegrał już 18 spotkań. Ze skutecznością rzutów z gry na poziomie 80 procent zalicza się nawet do najefektywniejszych graczy na swojej pozycji.
Droga na szczyt jest daleka
Jakkolwiek obiecująco nie rozwija się wielu utalentowanych zawodników, dystans do historycznych rekordów pozostaje ogromny. Osiągnięcia Uwe Gensheimera i Marko Grgicia pokazują, jak wyjątkowe są wczesne szczytowe występy w DAIKIN HBL. Obecne pokolenie prezentuje wiele interesujących podejść, ale czy wyrośnie z niego następna fala rekordzistów, przekonamy się dopiero w kolejnych latach.
Więcej analiz Juliana Ruxa można znaleźć na portalu Handballytics.de oraz w mediach społecznościowych.
Źródło: daikin-hbl.de
