Młodzieżowa reprezentacja Polski zmierzyła się w czwartek z Izraelem w fazie play-off mistrzostw Europy U-18, które trwają w Serbii. Mimo że marzenia o medalach już się rozsypały, stawka pojedynku była ogromna - przepustka na mundial czeka bowiem na czternaście najlepszych ekip turnieju.
Koszmarne otwarcie, kapitalna reakcja
Początek meczu należał do rywali, którzy bez pardonu wykorzystywali problemy polskiej obrony. Po siedmiu minutach Izraelczycy prowadzili już 8:4 i wszystko wskazywało na powtórkę z rozrywki. Drużyna Jedziniaka pokazała jednak charakter - seria sześciu bramek z rzędu odwróciła sytuację, a w 15. minucie to Biało-Czerwoni mieli dwa gole przewagi (10:8).
Dalszy przebieg pierwszej połowy to pasjonująca wymiana ciosów. Polacy kilkukrotnie odskaiwali na dwie bramki, ale Izrael za każdym razem odpowiadał wyrównaniem. Na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 20:20, a po polskiej stronie wyróżniali się skrzydłowi Kamil Skiba i Aleks Kruszelnicki, ten drugi ostatecznie zakończył mecz z dorobkiem 10 trafień.
Prowadzenie w rękach, emocje na koniec
Po wznowieniu gry to Polska lepiej odnalazła się na parkiecie. Trzybramkowa seria dała prowadzenie 23:20, a przez kolejne minuty podopieczni Jedziniaka kontrolowali przebieg rywalizacji. W 43. minucie przewaga topniała (25:26), a niedługo później Izrael wyszedł na prowadzenie 28:27.
Końcówka przyniosła prawdziwe szaleństwo. Remis w 49. minucie (29:29) został przerwany przez trzy kolejne bramki gości, którzy uzyskali komfortową zaliczkę 32:29. Po stronie rywali fenomenalnie dysponowany był Yonathan Pelach, który zakończył spotkanie z osiemnaastoma(!) bramkami na koncie.
Walka do końca nie wystarczyła
Polski zespół nie poddał się nawet wtedy, gdy na minutę przed końcem przegrywał 31:34. Biało-Czerwoni zdołali doprowadzić do remisu 34:34, ale 30 sekund przed syreną Izrael ponownie wyszedł na prowadzenie. Selekcjoner natychmiast wziął czas na rozrysowanie ostatniej akcji, jednak finalizacja nie powiodła się i młodzi Polacy musieli uznać wyższość rywali.
Czwartkowa porażka oznacza, że drużyna Jedziniaka zagra w piątek o godzinie 14:30 z Serbią w meczu, który otworzy walkę o trzynaste miejsce w turnieju. Gospodarze również przegrali swój czwartkowy pojedynek, ulegając Austrii 29:31.
Polska - Izrael 34:35 (20:20)
Skład Polski: Taiwo, Drzewiński - Kruszelnicki 10, Skiba 9, Wiśniewski 4, Adamczyk 3, Sobczyk 3, Moryto 2, Tkaczyk 1, Cieśla 1, Pruszkowski 1, Steczek, Foltyn, Arciszewski, Lendzion, Ciszewski.
Źródło: orlen-superliga.pl





