Spotkanie pomiędzy MKS Handball Czersk a Handball Queens Kwidzyn od samego początku zwiastowało emocje. Przyjezdne znakomicie rozpoczęły rywalizację, wypracowując sobie przewagę czterech bramek już w początkowych minutach (1:5) dzięki narzuceniu bardzo wysokiego tempa rozgrywania akcji. Tak dynamiczny start rywalek postawił gospodarnie w trudnej sytuacji – odrabianie strat i przejmowanie kontroli nad meczem okazało się niemałym wyzwaniem.
W miarę upływu czasu drużyna z Czersska zdołała jednak uspokoić przebieg spotkania i poprawić swoją skuteczność w obu elementach gry. Defensywa obu zespołów prezentowała się solidnie, co przełożyło się na stopniowe zmniejszanie dystansu dzielącego obie drużyny. Pierwsza odsłona zakończyła się niewielkim prowadzeniem gości – do szatni zespoły schodziły przy stanie 8:9 dla kwidzynianek.
Po zmianie stron zawodniczki z Kwidzyna potwierdziły swoją dobrą formę. Grały z większą pewnością siebie i efektywnością, systematycznie powiększając przewagę na tablicy wyników. Reprezentantki gospodarzy walczyły z pełnym zaangażowaniem aż do końcowego gwizdka, jednak lepsza organizacja oraz skuteczność MTS Queens Kwidzyn pozwoliły gościom wypracować kilkubramkową różnicę, która zapewniła im kontrolę nad spotkaniem w jego końcowej fazie.
W składzie MKS Handball Czersk wystąpiły: Kornelia Łącka, Justyna Czapiewska oraz Maja Czapiewska (7 bramek), Iga Grzywacz (4), Kaja Czapiewska (3), Malwina Olejniczak (1), Justyna Brzezińska (1), Martyna Włoskowicz (1), Karolina Łosińska, Zuzanna Brzezińska, Patrycja Narloch, Patrycja Weltrowska, Aleksandra Dietrich, Zuzanna Zaranek, Amelia Szczukowska oraz Monika Szczukowska.
Pomimo przegranej, zawodniczki z Czersska zaprezentowały ogromną determinację i charakterną postawę. Doświadczenie zebrane w tym pojedynku z pewnością przełoży się na lepsze wyniki w nadchodzących meczach.
Źródło: wizjalokalna.pl
.jpg)
