Dla azjatyckich reprezentacji ten turniej to coś więcej niż walka o tytuł kontynentalny – to szansa na awans na światową scenę. Stawka jest jasna: tylko cztery najlepsze drużyny pojadą bezpośrednio do Niemiec na mundial w 2027 roku.
Katar faworytem, ale rywale nie odpuszczą
Obrońca trofeum, Katar, który triumfował w sześciu ostatnich edycjach, przystępuje do turnieju w roli faworyta. Drużyna prowadzona przez Valero Riverę doskonale wie, że w tak wyrównanej stawce każdy błąd może kosztować awans. Już na etapie fazy grupowej rozstrzygają się losy całego turnieju.
Głównymi rywalami Katarczyków będą Korea Południowa – najbardziej utytułowana reprezentacja kontynentu – oraz stale rosnąca w siłę Japonia. Oba zespoły mają ambicje nie tylko zagrać na mundialu, ale i powalczyć o tytuł mistrzów Azji.
Kuwejt przed wielką szansą
Gospodarz turnieju ma dodatkowy atut – wsparcie własnej publiczności. Kuwejt chce wykorzystać domowy parkiet i po kilku rozczarowujących kampaniach wrócić wreszcie do światowej elity. Miejsce w czołowej czwórce to dla tej reprezentacji priorytet numer jeden.
Skład grup
Faza grupowa podzieliła piętnaście zespołów na cztery grupy:
- Grupa A: Katar, Korea Południowa, Oman
- Grupa B: Bahrajn, Irak, Chiny, Jordania
- Grupa C: Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Hongkong, Indie
- Grupa D: Japonia, Iran, Arabia Saudyjska, Australia
Droga do awansu
Dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do fazy głównej turnieju. Tam rozpocznie się bezpośrednia walka o cztery przepustki na Mistrzostwa Świata 2027. Finały i mecze o medale zaplanowano na 29 stycznia – ostatni dzień turnieju, który potrwa do końca miesiąca.
Emocji nie zabraknie – azjatycka piłka ręczna przechodzi dynamiczny rozwój, a kolejne reprezentacje aspirują do grona światowej czołówki. Kto okaże się najlepszy i dołączy do elity na niemieckich parkietach za dwa lata?
Źródło: handnews.fr
