Zacięta walka do ostatniej sekundy
W spotkaniu pierwszoligowych szczypiornistów UKS SMS Wybicki Kielce musiał uznać wyższość Handball Pałacu Tarnów, przegrywając na własnym parkiecie minimalnie 31:32. Do przerwy to gospodarze prowadzili 18:16, jednak w drugiej połowie nie zdołali utrzymać przewagi.
Po stronie kielczan najlepszym strzelcem był Kacper Pawłowski z 8 bramkami, wsparty przez Krystiana Gorala, który dołożył 7 trafień. W ekipie gości po 8 goli zdobyli Dawid Chudyka i Bartosz Paw, którzy okazali się najskuteczniejsi w szeregach tarnowskiego zespołu.
Początek drugiej połowy zadecydował o wyniku
Krystian Goral, rozgrywający zespołu z Kielc, nie krył rozczarowania, ale dostrzegał pozytywne aspekty gry swojej drużyny. Jak podkreślił, przez cały mecz toczyła się zacięta batalia o każdą bramkę, a nawet to rywale musieli odrabiać straty. Kluczowym momentem okazał się początek drugiej części gry, gdy kielczanie grali w potrójnym osłabieniu, co pozwoliło gościom uzyskać trzybramkową przewagę. Od tego momentu to gospodarze musieli gonić wynik, co pochłonęło wiele energii. W końcowej akcji drużyna z Kielc miała okazję do wymuszenia rzutów karnych, jednak słabo rozegrała ostatnie sekundy spotkania.
Trener gości zadowolony z charakteru zespołu
Marcin Janas, szkoleniowiec Pałacu, przyznał szczerze, że jego zespół nie zaprezentował się w najlepszym wydaniu. Tym bardziej docenił postawę podopiecznych, którzy w kluczowych momentach potrafili zachować spokój i opanowanie. Trener spodziewał się trudnego pojedynku i takie właśnie były realia meczu, dlatego zwycięstwo cieszy go jeszcze bardziej.
Kolejne wyzwanie za dwa tygodnie
UKS SMS Wybicki Kielce będzie miał okazję do rehabilitacji za dwa tygodnie, gdy zmierzy się na wyjeździe z miejscowym Orłem Przeworsk w walce o kolejne ligowe punkty.
Źródło: radiokielce.pl
