Serbia przegrała swój pierwszy mecz mistrzostw Europy z faworyzowaną Hiszpanią 27:29. Dejan Milosavljev w rozmowie z handball-world nie ukrywał, że jego drużynie zabrakło skupienia i dyscypliny taktycznej w starciu z Iberyjczykami.
Bramkarz Fuchse liczy na zdecydowaną poprawę
29-letni golkiper był bardzo samokrytyczny wobec własnej postawy. Przeciwko Hiszpanii obronił zaledwie sześć rzutów, co dało mu skuteczność na poziomie 21,43 procent. "Nie byłem na dobrym poziomie" - przyznał szczerze.
W sobotnim meczu z Niemcami, którzy w swoim inauguracyjnym spotkaniu pokonali Austrię 30:27, Serbowie zamierzają pokazać zupełnie inną twarz. Milosavljev ma nadzieję, że hiszpański trener reprezentacji Serbii, Raul Gonzalez, przygotuje dobrze przemyślany plan gry na to kluczowe starcie.
Znajomość rywali z Bundesligi atutem Milosavljeva
"Zagramy z pełnym zaangażowaniem, z wszystkim, co mamy. Przeciwko Niemcom wszyscy zawodnicy muszą zagrać dobrze - każdy musi być na najwyższym poziomie, jeśli chcemy wygrać" - podkreśla bramkarz Fuchse Berlin, który w lidze niemieckiej regularnie mierzy się z zawodnikami drużyny narodowej.
Milosavljev nie ma złudzeń co do trudności zadania: "Musimy sprawić niespodziankę, aby pokonać Niemcy. To drużyna z ogromną klasą, z doskonałymi bramkarzami i dwoma, trzema świetnymi zawodnikami na każdej pozycji."
Mecz Serbia - Niemcy zostanie rozegrany w sobotę, 17 stycznia w Herning.
Źródło: handball-world.news
