Francuz zakończył karierę po sezonie 2023-2024, który spędził w Saint-Raphaël. Teraz jednak urodzony w Strasburgu bramkarz zdecydował się na nieoczekiwany powrót do gry. Kalifornijski klub oficjalnie potwierdził transfer doświadczonego golkipera, podkreślając jego imponujące osiągnięcia.
Bogaty palmarès i wielkie doświadczenie
Robin może pochwalić się dwukrotnym mistrzostwem Francji zdobytym z Montpellier. W swojej karierze reprezentował także barwy prestiżowej FC Barcelony, z którą sięgnął po tytuł mistrza Hiszpanii. Na profesjonalnym poziomie rozegrał ponad 400 meczów, występując w najważniejszych europejskich rozgrywkach. Doświadczenie zebrane w reprezentacji Francji czyni z niego postać wyjątkową dla amerykańskiego projektu.
"Nie rekrutujemy tylko bramkarza, ale filar do budowania czegoś historycznego" – podkreśla klub z Los Angeles w oficjalnym komunikacie. Ten ambitny transfer pokazuje determinację amerykańskiej franchisy, by zaistnieć na światowej scenie piłki ręcznej.
Misja rozwoju handballu w USA
Dla Robina jest to wyjątkowa okazja, by podzielić się swoją wiedzą i przyczynić się do rozwoju piłki ręcznej w Stanach Zjednoczonych. Francuz nie jest pierwszą legendą tego sportu, która postanowiła wrócić z emerytury dla amerykańskiego projektu. Wcześniej podobną decyzję podjęli Viran Morros, Michell Hildebrandt oraz Vid Kavtičnik.
Transfer Robina to kolejny krok w budowaniu profesjonalnej piłki ręcznej za oceanem, gdzie sport ten wciąż pozostaje niszowy, ale systematycznie zyskuje na popularności.
Źródło: handnews.fr

