Wyrównany początek i pierwsza przewaga gospodarzy
Recken znakomicie rozpoczęli spotkanie w Erlangen. Już w 2. minucie prowadzili 2:0 po trafieniach srebrnego medalisty Euro Justusa Fischera i kapitana Steinhauser. Defensywa gości skutecznie blokowała pierwsze ataki HC Erlangen, lecz ta szybka przewaga nie utrzymała się długo.
Po bramce Mareka Nissena na 2:1 i pierwszych udanych interwencjach bramkarza Khalify Ghedbanego, gospodarze złapali wiatr w żagle. Po drugiej stronie parkietu także Joel Birlehm popisywał się świetnymi paradami, ale to Erlangen zaczęło dyktować tempo gry. Antonio Metzner prowadził swoją drużynę do przodu – po niespełna 11 minutach to Bawarczycy objęli prowadzenie 4:3.
Metzner rozgrzany, ale Hannover odpowiada
Marian Michalczik dwoma trafieniami z rzędu przywrócił prowadzenie Recken (6:5 w 14. minucie), jednak Metzner był tego wieczoru nie do zatrzymania. Regularnie pokonywał obronę gości i w 23. minucie wyprowadził Erlangen na dwubramkowe prowadzenie 9:7. Kolejna bramka Metzera dała wynik 10:8 – to była ostatnia dwubramkowa przewaga gospodarzy w tym meczu.
Trener Pastor zdecydował się na grę siedmiu na sześciu w ataku, co przyniosło efekt. Po serii 3:0 Jonathan Edvardsson dał Hannoverowi prowadzenie 11:10 półtorej minuty przed przerwą. Erlangen zdołało jeszcze wyrównać, ale to Pedersen trafił na 12:11 na 50 sekund przed syreną, dając gościom minimalną przewagę na przerwę.
Recken kontrolują, ale Erlangen nie odpuszcza
Druga połowa zaczęła się świetnie dla TSV – Leif Tissier po minucie gry podwyższył na 14:11. Hannover grał niemal każdy atak w przewadze liczebnej i utrzymywał dwu-trzybramkowe prowadzenie. Fischer w 37. minucie trafił na 18:15, ale to była ostatnia trzybramkowa przewaga gości tego wieczoru.
Yannik Bialowas, skuteczny w meczu pierwszej rundy, zmniejszył dystans do 17:18. Pedersen dwukrotnie zmarnował rzuty karne, co pozwoliło Erlangen wierzyć w odwrócenie losów meczu. W 46. minucie Sander Øverjordet swoim drugim trafieniem z rzędu doprowadził do remisu 22:22. Dwuminutowa kara dla Michalczika dodatkowo ułatwiła gospodarzom powrót do gry.
Finałowy szał i bohater na ostatnią sekundę
Hannover nie złamał się jednak i ponownie odskoczyć na dwa gole (25:23 w 49. minucie) dzięki Pedersenowi. Recken utrzymywali jedno-dwubramkową przewagę, a Fischer w 58. minucie trafił na 28:25. Wydawało się, że to już koniec, ale Erlangen miało inne plany.
Parada Ghedbanego i błąd techniczny w ataku gości dały gospodarzom szansę. Maciej Gebala w 59. minucie wyrównał na 28:28, doprowadzając halę do szału. Pedersen ponownie wyprowadził Hannover na prowadzenie, ale Bialowas 12 sekund przed końcem trafił na 29:29!
Recken mieli jednak jeszcze ostatni atak. Marian Michalczik, autor świetnego występu z ośmioma asystami, nie wahał się ani chwili. Z ostatnim gwizdkiem posłał piłkę do siatki na 30:29. Sędziowie sprawdzili jeszcze trafienie w systemie wideo, ale uznali bramkę za prawidłową.
Dla Hannover-Burgdorf to cenne trzy punkty zdobyte w niezwykle emocjonującym stylu, które na długo pozostaną w pamięci kibiców obu drużyn.
Źródło: daikin-hbl.de

