Ćwierćfinał – mecz rewanżowy
Metz Handball (FRA) – FTC-Rail Cargo Hungaria (WĘG) 31:28 (18:12)
Wynik pierwszego meczu: 31:31; Metz wygrał w dwumeczu 62:59
Najlepsze strzelczynie: Tyra Axner 8/11 (Metz Handball), Petra Simon 11/16 (FTC-Rail Cargo Hungaria)
Początek meczu był wyrównany, ale trafienia Sarah Bouktit zapoczątkowały serię 3:0, dzięki czemu Metz wyszedł na prowadzenie 9:6. FTC odpowiedziało i wyrównało na 12:12, jednak interwencje bramkarki Johanny Bundsen pomogły gospodarzom w zbudowaniu przewagi 6:0 tuż przed przerwą.
Węgierska drużyna nie poddała się i otworzyła drugą połowę imponującym rajdem 6:2. Petra Simon szła za ciosem, trafiając siedem z jedenastu swoich bramek po przerwie, ale FTC nie zdołało zmniejszyć straty do mniej niż dwóch goli. Metz utrzymał nienaruszoną passę w rozgrywkach – w ostatnich siedmiu meczach sześciokrotnie wygrywał i raz zremisował.
Szwedki poprowadziły Francuzki do sukcesu
W ostatnich pięciu sezonach Metz dotarł do EHF FINAL4 czterokrotnie. Jedynym wyjątkiem był rok 2023, kiedy przegrał właśnie z FTC w ćwierćfinale. Tym razem jednak historia się nie powtórzyła – to francuska ekipa miała przewagę.
Kluczową rolę w sobotnim starciu odegrały dwie Szwedki. Tyra Axner zdobyła osiem bramek, a Johanna Bundsen zaliczyła 15 obron przy skuteczności 37 procent. Obie zawodniczki błysnęły zwłaszcza pod koniec pierwszej połowy, gdy Metz przez dziewięć minut nie tracił goli i zbudował decydującą przewagę 6:0.
Choć FTC po raz trzeci z rzędu nie zdołało wywalczyć awansu do turnieju finałowego, Metz ponownie pojedzie do Budapesztu. Do tej pory francuska drużyna nigdy nie zajęła miejsca wyższego niż trzecie, ale ten zespół z pewnością ma odpowiednią jakość i determinację, by zapisać nową kartę w swojej historii.
Źródło: eurohandball.com
