Niektóre mecze wykraczają poza zwykłe ramy ligowego starcia. Niedzielne spotkanie Metz z Brest to zdecydowanie taki przypadek. Dla obu drużyn będzie to starcie o ogromnej wadze - nie tylko ze względu na bezpośrednią walkę o tytuł, ale także z powodu rosnącej w ostatnich latach rywalizacji między tymi zespołami.
Brest wygrał jesienią, Metz odpowiedział w Pucharze
Gospodarynie doskonale pamiętają mecz pierwszej rundy. W styczniu Brest Bretagne wygrał na własnym parkiecie 27-23, wysyłając jasny sygnał swoim ambicjom. To nie był jednak koniec historii - Metz wzięło rewanż w ćwierćfinale Pucharu Francji, wygrywając niezwykle emocjonujący pojedynek 37-35. Bilans bezpośrednich starć jest więc wyrównany, ale w kontekście walki o mistrzostwo kluczowy może okazać się bilans bramek.
Matematyka jest prosta: aby przechylić szalę na swoją stronę w bezpośredniej konfrontacji, Metz musi wygrać z odpowiednią przewagą. Zwycięstwo pięcioma bramkami definitywnie rozstrzygnie kwestię bezpośredniego bilansu. Ewentualnie wystarczy czterobramkowa różnica - w zależności od liczby goli zdobytych na wyjeździe przez każdą z ekip.
Obie drużyny w pełnej gotowości
Moment, w którym przychodzi to starcie, ma szczególne znaczenie. Zarówno Metz, jak i Brest są w znakomitej dyspozycji. Obie drużyny zakwalifikowały się do Final Four Ligi Mistrzyń w Budapeszcie i dysponują niemal kompletnymi składami.
W szeregach Metz brakuje jedynie Laury Flippes (obecnie Schneider), która wraca do formy po urodzeniu bliźniaków. To jednak niemal jedyny problem kadrowy "Smoczyc", które mogą liczyć na szeroki skład. Po stronie Brest sytuacja wygląda podobnie - wszystkie zawodniczki są praktycznie gotowe do gry. Jedynym znakiem zapytania pozostaje Camille Depuiset, która może wrócić do gry właśnie przeciwko swojemu byłemu klubowi. Warto też odnotować, że nieobecną z powodu macierzyństwa Paulettę Foppę na pozycji obrotowej zastępuje dobrze znana kibicom z Metz Yvette Broch.
Walka o supremację
Poza wszystkimi tabelami, wyliczeniami i scenariuszami, niedzielny mecz to przede wszystkim starcie o wyższość. Brest chce w tym sezonie udowodnić swoją przewagę, ale Metz - znane z głodu trofeów - zrobi wszystko, aby odwrócić sytuację i wrócić na fotel lidera.
Odpowiedź poznamy już w niedzielę, bo to właśnie na parkiecie wszystko się rozstrzygnie.
Jak działają zasady w przypadku równej liczby punktów?
Według regulaminu Francuskiej Federacji Piłki Ręcznej, gdy dwie drużyny mają taką samą liczbę punktów, o kolejności decyduje:
- liczba punktów zdobytych w bezpośrednich meczach
- bilans bramek w bezpośrednich meczach
- większa liczba bramek zdobytych na wyjeździe w bezpośrednich meczach
- ogólny bilans bramek w całym sezonie
- większa liczba bramek zdobytych w całym sezonie
- w przypadku dalszej równości - liczba zarejestrowanych zawodników w danej kategorii wiekowej
- w ostateczności - losowanie (gdy konieczne jest rozstrzygnięcie awansu lub spadku)
Źródło: handnews.fr
