Po zwycięstwie nad Alkaloidem w lidze macedońskiej, Vardar stoi przed szansą na przełamanie w europejskich pucharach. Rywal z Niemiec dotarł do Skopje w wyjątkowo nietypowym składzie.
Wyjazdowa wyprawa młodzieżowców
Melsungen przybył do macedońskiej stolicy bezpośrednio po przegranym meczu w Hamburgu. Ekipa niemieckiego klubu od razu po końcowym gwizdku udała się na lotnisko, skąd przez Wiedeń dotarła do Skopje - ale w mocno okrojonym składzie.
Trener Fin Lemke podjął nietypową decyzję - na spotkanie z Vardarem zabrał głównie młodzieżowców i zawodników drugiego zespołu. W kadrze meczowej znaleźli się: Lino Duketis, Max Pregler, Jonathan Athen, Jonas Rieke, Leander Altena, Leon Schöl, Jason Wilfer i Pavel Kravčík.
Kontuzje, zmęczenie i wirus w zespole
Przyczyn takiej sytuacji jest kilka. Zagęszczony kalendarz, kontuzje i zmęczenie podstawowych graczy to jedno. Do tego dochodzi problem zdrowotny - w drużynie pojawił się wirus, przez co kilku zawodników wróciło do Niemiec bezpośrednio z Hamburga, nawet nie jadąc na mecz do Macedonii.
"W ten sposób możemy przetestować graczy z akademii juniorskiej i drugiego zespołu, stopniowo integrując ich z pierwszą drużyną. Wierzymy w młodych. Już pokazali, że są gotowi na takie wyzwania" - wyjaśnił Fin Lemke.
Vardar musi wykorzystać szansę
Gospodarze po porażce z Benfiką Lizbona w pierwszej kolejce fazy grupowej muszą punktować, by pozostać w grze o miejsce w TOP 12 i awans do play-offów. Taka okazja może się nie powtórzyć.
Mecz odbędzie się we wtorek o godzinie 20:45.
Źródło: balkan-handball.com

