Europejska piłka ręczna uwielbia takie historie – młody zawodnik eksploduje formą i nagle do jego drzwi pukają największe kluby. Marcos Fis przeżywa właśnie taką błyskawiczną karierę. Prawy rozgrywający BM Granollers niedawno zrobił ogromne wrażenie w starciu z aktualnym mistrzem Europy, FC Barceloną, na legendarnym Palau Blaugrana.
Dziewięć goli mistrzowi Europy
Dziewięć bramek przeciwko Barçy – to nie jest osiągnięcie dla przeciętnego zawodnika, a już na pewno nie dla osiemnastolatka. Leworęczny Hiszpan potwierdził jednak ogromny potencjał, który obserwatorzy dostrzegali w nim od kilku sezonów. Potężny, wybuchowy i obdarzony wielką pewnością siebie w momencie oddawania rzutu – Fis ma już wszystkie cechy nowoczesnego rozgrywającego, który potrafi zdominować nawet najlepsze obrony. Swój międzynarodowy poziom udowodnił również podczas ostatnich mistrzostw Europy.
Największe kluby w pogotowiu
Taki występ oczywiście nie mógł przejść niezauważony. Według hiszpańskiego dziennika "Mundo Deportivo", progres młodego talentu bacznie obserwuje kilka potęg europejskiej piłki ręcznej. Wśród najbardziej zainteresowanych klubów wymienia się FC Barcelonę, Paris Saint-Germain Handball, THW Kiel oraz SC Magdeburg – zespoły, które zawsze są w awangardzie walki o najlepsze młode talenty.
Fis ma kontrakt z Granollers ważny do 2027 roku i obecnie funkcjonuje w środowisku, które pozwala mu regularnie grać i spokojnie się rozwijać. Jednak w realiach rynku, gdzie leworęczni rozgrywający najwyższej klasy są towarem niezwykle rzadkim, jego sytuacja może szybko stać się jednym z najgorętszych tematów transferowych nadchodzących lat.
Jedno jest pewne – Marcos Fis to już nie tylko nadzieja hiszpańskiej piłki ręcznej. To priorytetowy cel transferowy dla gigantów europejskiego handballu.
Źródło: handnews.fr

