Matej Mandić cierpliwie czekał na swoją szansę w ekipie SC Magdeburg i w najważniejszym momencie sezonu jej nie zmarnował. Chorwacki bramkarz pokazał się z jak najlepszej strony w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów przeciwko Benfice Lizbona.
Reprezentant Chorwacji wszedł na parkiet w końcowej fazie spotkania i od razu zaznaczył swoją obecność. Jego interwencje przy rzutach karnych okazały się kluczowe dla wysokiego zwycięstwa Magdeburga 35:28. Niemieccy mistrzowie zrobili wielki krok w kierunku awansu do turnieju finałowego w Kolonii.
Dwa kroki od podwójnej korony
Przed SC Magdeburg niezwykle intensywny finisz sezonu. Drużyna z Saksonii-Anhalt walczy o historyczny dublet – mistrzostwo Niemiec oraz triumf w Lidze Mistrzów. Do tytułu w Bundeslidze dzielą ich już tylko dwa mecze, natomiast do zdobycia najważniejszego europejskiego trofeum potrzebują trzech zwycięstw.
Rewanżowe spotkanie z Benficą odbędzie się w Lizbonie, gdzie Magdeburg będzie bronił siedmiobramkowej przewagi. Przy tak komfortowym wyniku z pierwszego meczu, Niemcy są zdecydowanymi faworytami do awansu do Final Four.
Źródło: balkan-handball.com
