Magdeburg odwrócił losy meczu po przerwie
Jeszcze kilka dni temu Berlin poniósł dotkliwą porażkę w Superpucharze, ale w starciu z Magdeburgiem Füchse stawili o wiele twardszy opór - szczególnie skutecznie wykorzystując grę sześciu przeciwko siedmiu. Przez blisko dwadzieścia minut oba zespoły szły łeb w łeb (7:7, 19'), po czym Berlin stopniowo budował przewagę, prowadząc trzema bramkami (9:12, 27') i schodząc na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem - mimo czerwonej kartki dla Frederika Simaka tuż przed gwizdkiem (13:14, 30').
Drugą połowę zdominował jednak kompletnie Magdeburg. Albin Lagergren wyprowadził swój zespół na prowadzenie (17:16, 35'), a seria bramek zakończona trafieniem Daniela Petterssona odsunęła Berlin na cztery gole (23:19, 41'). Nawet czerwona kartka dla Gísliego Kristjánssona na osiem minut przed końcem nie zachwiała drużyną Benneta Wiegerta. Lagergren i Magnus Saugstrup zdobyli po siedem bramek, tyle samo co Mathias Gidsel po stronie berlińczyków. Końcowy wynik: 36:32.
Kiel i Flensburg znów wygrały, Balingen robi wrażenie
Kiel musiał się napracować znacznie bardziej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Beniaminek z Bietigheim, prowadzony przez znakomitego Lukasa Wucherpfenniga, błyskawicznie odsadził rywali (9:5, 16') i przez dłuższy czas utrzymywał czterobramkowy bufor. THW odrobił straty przed przerwą, ale na początku drugiej połowy znów przegrywał (21:20, 36'). Dopiero w ostatnim kwadransie Kiel ostatecznie przypieczętował zwycięstwo serią pięciu bramek bez odpowiedzi. Siedem trafień dołożył Lukas Zerbe, sześć - Domen Makuc. Wynik końcowy: 28:36.
Flensburg wygrało po zaciętym wyjeździe z Bergischer HC. Goście zaczęli wyśmienicie (0:6, 9'), ale BHC stopniowo wracał do gry. Po przerwie SG ponownie przejęła kontrolę, a Marko Grgić skończył mecz z ośmioma trafieniami (29:34). Wieczór był jednak przyćmiony kontuzjami Emila Jakobsena i Aymerica Minne'a.
Prawdziwą sensacją początku sezonu pozostaje Balingen. Beniaminek po raz drugi z rzędu wygrał, tym razem rozgromił Eisenach. Decydujące uderzenie nastąpiło po przerwie (19:24, 40'), a bramkarz Daniel Rebmann popisał się dziewięcioma obronami przy 47-procentowej skuteczności. Siedem goli dołożył Leimeter. Wynik końcowy: 27:36. Po dwóch kolejkach Balingen ma tyle samo punktów co Magdeburg, Kiel i Flensburg.
Melsungen się odreagowało, Gummersbach otworzył konto
Po porażce w pierwszej kolejce Melsungen zdecydowanie zrewanżowało się Göppingen. Twarda defensywa i aż 18 parad Kristófa Palasicsa szybko zdusiły gości (8:4, 20'). Przez blisko kwadrans Göppingen nie było w stanie zdobyć bramki. Melsungen spokojnie kontrolowało wynik do końca i wygrało 31:18.
Gummersbach natomiast wywalczyło pierwsze punkty sezonu, triumfując na wyjeździe z Rhein-Neckar Löwen. VfL przegrywał na początku (7:5, 15'), ale stopniowo budował przewagę dzięki Miro Schluroffowi i Nikoli Roganoviciowi - obaj skończyli po dziewięć goli. W końcówce Löwen wrócili na jedno trafienie (22:23, 51'), jednak czerwona kartka dla Ellíðiego Viðarssona i nieudany rzut karny Kentina Mahé przekreśliły szanse gospodarzy. Wynik przypieczętował pustą bramką Dominik Obling (14 parad). Wynik końcowy: 26:31.
Remisy w Hamburgu i Erlangen
W pozostałych spotkaniach Hamburg i Stuttgart podzieliły się punktami, nie rozstrzygając losów meczu aż do ostatniej akcji (34:34). Podobnie zakończył się pojedynek Erlangen z Hanowerem (28:28) - w bramkach błyszczeli Simon Gade (16 obron) i Rubens Pierre (11 obron). Z kolei Lemgo dość komfortowo pokonało Wetzlar (31:27), choć w końcówce goście mocno gonili wynik - na początku drugiej połowy różnica wynosiła aż dziewięć bramek (21:12, 36').
Jak wypadli Francuzi?
Wieczór był niejednoznaczny dla trzech Francuzów grających w Bundeslidze. Aymeric Minne zdążył zdobyć dwie bramki dla Flensburga, zanim na początku drugiej połowy opuścił boisko po poważnym upadku w starciu z rywalem. Kentin Mahé również trafił dwukrotnie, ale spudłował rzut karny w 53. minucie i miał ogólnie problemy w ataku. Natomiast bramkarz Erlangen Rubens Pierre zaliczył 11 obron - w tym jedną na rzucie karnym - i miał duży udział w wywalczeniu punktu przez swój zespół.
Źródło: handnews.fr





