SC Magdeburg wykorzystał osłabienia rywala
Niemiecka drużyna świetnie poradziła sobie w Szegedzie, mimo że Węgrzy grali przed własną publicznością. Gospodarze musieli radzić sobie bez kontuzjowanych Lazara Kukicia i Richarda Bodó, co znacząco osłabiło ich możliwości.
W pierwszej połowie Szeged trzymał się blisko rywali, schodząc na przerwę przy wyniku 14:15. Po zmianie stron Magdeburg znacznie podkręcił tempo i przejął pełną kontrolę nad meczem. Felix Claar i Ómar Ingi Magnússon prowadzili atak gości, a drużyna z Bundesligi pokazała zdecydowanie większą głębię składu i stabilność w kluczowych momentach.
Po stronie Szegedu najskuteczniejszy był Sostaric z dziewięcioma trafieniami, wsparty przez Mackovska z siedmioma golami. Dla Magdeburga po siedem bramek zdobyli Lagergren i Kristjánsson, sześć dołożył Claar, a pięć Magnússon.
Sporting i Aalborg podzielili się punktami
W drugim ćwierćfinale doszło do dramatycznego remisu 31:31 między Sportingiem a Aalborgiem, co oznacza, że wszystko rozstrzygnie się w rewanżowym starciu w Danii.
Wyróżniającą się postacią meczu był Martim Costa, który zdobył aż 12 bramek dla Sportingu. Jego brat Francisco Costa dorzucił pięć trafień. Po stronie Aalborga Thomas Arnoldsen zdobył osiem goli, Mads Hangaard siedem, a Lukas Sandell Knorr pięć.
Wyniki pierwszych meczów ćwierćfinałowych:
- OTP Bank-PICK Szeged – SC Magdeburg 28:35 (14:15)
- Sporting – Aalborg 31:31
Rewanżowe spotkania, które wyłonią uczestników Final4, odbędą się w przyszłym tygodniu.
Źródło: handball-planet.com
