Reklama
Reprezentacja

Łzy szwedzkich kibiców w Malmö. Porażka Węgier z Chorwacją przekreśliła nadzieje gospodarzy

Autor: Maciej Musiołek88 wyświetleń
Łzy szwedzkich kibiców w Malmö. Porażka Węgier z Chorwacją przekreśliła nadzieje gospodarzy

Szwedzcy kibice w Malmö Arena musieli z bólem obserwować, jak ich marzenia o półfinale mistrzostw Europy przegrywają się na innym parkiecie. Choć ich reprezentacja pewnie pokonała Szwajcarię 34:21, to zwycięstwo Chorwacji nad Węgrami 27:25 definitywnie zakończyło szwedzkie nadzieje. Aktualni mistrzowie Europy sprzed czterech lat zagrają teraz tylko o piąte miejsce.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Wcześniejsza utrata punktów postawiła Szwedów w niezwykle trudnej sytuacji. Występujący w Malmö Arena gospodarze musieli liczyć na potknięcia rywali – Islandii lub Chorwacji. Sukces którejkolwiek z tych drużyn oznaczałby koniec szwedzkich marzeń jeszcze przed ich własnym starciem ze Szwajcarią. Brak awansu do półfinału, przy obecnym układzie sił w obu grupach, byłby dla nich ogromnym rozczarowaniem.

Nadzieja jednak pozostawała. Najpierw na boisko miały wyjść drużyny Chorwacji i Węgier, dopiero później Szwecja miała zmierzyć się ze Szwajcarią. Fani w Malmö wciąż wierzyli w korzystny dla siebie rozwój wypadków.

Węgrzy długo stawiali opór faworyzowanym Chorwatom

W starciu z Węgrami to Chorwaci uchodzili za wyraźnych faworytów, bowiem walczyli o awans do strefy medalowej. Węgrzy, mimo przyzwoitej gry w turnieju, stracili szanse na medal już wcześniej. Mimo to zaprezentowali się znakomicie, przez większość spotkania kontrolując przebieg wydarzeń.

Jedynie raz w pierwszej połowie panował remis – w 3. minucie po trafieniu Verona Načinovića. Przez resztę czasu prowadzenie należało do Węgrów, co niepokoiło chorwackich fanów, a szwedzkim dawało powody do radości. Bence Imre błyszczał skutecznością, otrzymując dobre wsparcie od partnerów. Chorwatom brakowało kontuzjowanego Zvonimira Srny, a Ivan Martinović ponownie zawiódł w ataku. Węgrom udało się kilkukrotnie odskoczyć na cztery bramki, a pierwszą połowę zakończyli zwycięstwem 15:13.

Dramatyczna końcówka i kontrowersyjna decyzja sędziów

Po przerwie Węgrzy jeszcze bardziej zwiększyli przewagę – w 35. minucie wygrywali 19:15. Wtedy jednak nastąpił przełom. Seria czterech nieudanych rzutów oraz świetna postawa Dominika Kuzmanovicia w bramce Chorwacji odwróciły losy meczu. Wicemistrzowie świata zmniejszyli stratę do jednego gola (18:19 w 41. minucie), a następnie przejęli prowadzenie (21:20 w 46. minucie).

Ostatni kwadrans był kluczowy zwłaszcza dla Chorwacji. Minimalnie prowadziła, podczas gdy Węgrzy nieustannie deptali jej po piętach, tracąc tylko bramkę. Na półtorej minuty przed końcowym gwizdkiem tablica wskazywała 26:25 dla Chorwacji. Wicemistrzowie świata mieli piłkę, ale problemy w ofensywie. Gdy sędziowie już mieli odgwizdać grę pasywną, Adrian Sipos uderzył ręką w szyję Lukę Klaricę. Węgrzy końcówkę musieli rozgrywać w osłabieniu.

Kristof Palasics wybronił tę akcję, dając swojej drużynie minutę na wyrównanie. Zoran Ilić zdecydował się na rzut i trafił, jednak hiszpańscy arbitrzy dopatrzyli się faulu w ataku. Szkoleniowiec Węgrów wpadł w furię, a David Mandić moment później pieczętował awans Chorwacji, trafiając na 27:25.

Łzy na trybunach w Malmö

Chorwaccy kibice wybuchli radością, natomiast szwedzcy nie mogli uwierzyć w taki obrót spraw. Kamery uchwyciły jednego z najmłodszych fanów – płakał. Późniejsze pewne zwycięstwo Szwecji nad Szwajcarią 34:21 było już tylko marnym pocieszeniem.

Cztery lata temu Szwedzi sięgnęli po tytuł mistrzów Europy, dwa lata temu zdobyli brązowy medal. Teraz udadzą się do Herning wyłącznie po to, by w piątek powalczyć z Portugalią o piątą lokatę.

Wyniki piątej kolejki grupy II

Słowenia - Islandia 31:39 (16:18)

Chorwacja - Węgry 27:25 (13:15)

Szwajcaria - Szwecja 21:34 (12:14)

Tabela końcowa

1. Chorwacja - 5 meczów, 8 punktów, bilans bramek 139:136

2. Islandia - 5 meczów, 7 punktów, bilans bramek 165:149

3. Szwecja - 5 meczów, 7 punktów, bilans bramek 161:144

4. Słowenia - 5 meczów, 4 punkty, bilans bramek 160:170

5. Węgry - 5 meczów, 2 punkty, bilans bramek 141:147

6. Szwajcaria - 5 meczów, 2 punkty, bilans bramek 147:167

Źródło: sport.interia.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...