Niemiecki klub musiał radzić sobie bez Edwina Aspenbäcka, który najprawdopodobniej zmaga się z kontuzją mięśniową. To oznaczało, że ciężar gry na pozycji prawego rozgrywającego spadł w całości na barki Lukasa Sandella. I trzeba przyznać – Szwed udźwignął go z nawiązką.
Pokaz umiejętności szwedzkiej gwiazdy
Statystyki mówią same za siebie: 13 bramek przy zaledwie 15 próbach oraz trzy asysty przeciwko jednemu z najlepszych zespołów w lidze. To była prawdziwa dominacja ze strony reprezentanta Szwecji, który pokazał pełnię swoich możliwości w starciu z mocnym rywalem.
Spektakularne odrobienie strat
Po pierwszej połowie sytuacja Löwen wyglądała niepokojąco – czterobramkowa strata na własnym parkiecie mogła zapowiadać trudny wieczór dla gospodarzy. Jednak druga połowa przyniosła całkowite odwrócenie losów spotkania.
Rhein-Neckar Löwen dosłownie zdominował rywala po przerwie, wygrywając drugą połówkę aż 19:13. Sandell był motorem tego zwycięstwa, a jego skuteczność i kreatywność w ataku okazały się kluczowe dla końcowego rezultatu 32:30.
To kolejny dowód na to, że w obecnej formie szwedzki rozgrywający to jeden z najgroźniejszych graczy Bundesligi.
Źródło: handbollskanalen.se

