Lugi HF w ostatniej kwarcie meczu oderwało się od HK Drott, pewnie zmierzając po kolejne punkty. Dzięki temu zwycięstwu zespół z Lund utrzymuje komfortową pozycję na szczycie tabeli z trzema punktami przewagi nad najbliższymi rywalami.
Gegaj prowadzi, Lugi dominuje
Lugi znajduje się obecnie na czele kilku statystyk ligowych. Leonard Gegaj jest liderem klasyfikacji strzelców, a wiosenna część sezonu układa się dla zespołu niezwykle pomyślnie. W tabeli generalnej widać wyraźną dominację drużyny prowadzonej przez sztab szkoleniowy.
Jedyną większą wpadką w ostatnim czasie była dotkliwa porażka ze Skånela IF sprzed niespełna dwóch tygodni. Jednak rewanż przyszedł szybko, a Drott – zespół balansujący na granicy strefy spadkowej – nie był w stanie powstrzymać lidera.
Wyrównana pierwsza połowa
Lugi od pierwszego gwizdka narzuciło wysokie tempo gry. HK Drott, który przechodzi trudny okres po ogłoszeniu, że trenerzy Thomas Sivertsson i Johan Hedlund odejdą z klubu po zakończeniu sezonu, mimo wszystko dzielnie stawiało opór. Do przerwy utrzymywał się remis 19:19.
Decydująca końcówka
W drugiej połowie świetnie dysponowany Leonard Gegaj (dziewięć bramek) przy wsparciu pozostałych kolegów – w sumie na listę strzelców wpisało się jedenastu zawodników gości – sprawił, że zadanie Drott stało się niewykonalne.
Lugi definitywnie rozstrzygnęło losy spotkania serią pięciu bramek z rzędu, doprowadzając do wyniku 34:26. Szczególnie dobrze w tej fazie meczu spisali się Jakob Lindstrand Markoff i Axel Janhall.
HK Drott – Lugi HF 31:36 (18:19)
Źródło: handbollskanalen.se
