Dzień po pewnym zwycięstwie Francji w pierwszym meczu Mistrzostw Europy 2026, Ludovic Fabregas w szczerym wywiadzie opowiedział o swoich celach sportowych i życiowych, a także o ambitnych planach kadry narodowej.
Brązowy medal MŚ to fundament, nie porażka
Pytany o ubiegłoroczne mistrzostwa świata, Fabregas stanowczo odrzuca tezę o niepowodzeniu. "Osobiście nie uważam, że ostatnie MŚ były porażką, nawet względną. To raczej powód do nadziei" - podkreśla kapitan Francuzów. Brązowy medal zdobyty po wygranej 34:33 z Portugalią ma być fundamentem dla odbudowywanej kadry.
Ambicje przed ME są jednak bardzo wysokie. "Cel jest jasny: zostać mistrzami Europy. Wiemy, że będzie bardzo trudno, to może najtrudniejsza z imprez. W zależności od przebiegu rywalizacji być może dostosujemy ambicje, ale priorytetem jest walka o medal, najlepiej ten najcenniejszy" - nie pozostawia wątpliwości 29-letni pivot.
Od rozgrywającego do środkowego - nietypowa droga
Fabregas zdradził ciekawą anegdotę z początków kariery. Jako 15-latek zgłosił się do akademii Pôle Espoir w Montpellier jako środkowy... choć nigdy wcześniej nie grał na tej pozycji! W rodzinnym klubie w Banyuls-sur-Mer występował jako rozgrywający lub na lewym skrzydle.
"Na radę brata przedstawiłem się jako pivot - powiedział, że to będzie bardziej realistyczne ze względu na moją budowę i profil atletyczny w porównaniu z rówieśnikami. Wtedy przeszkolił mnie indywidualnie w podstawowych technikach. Faktycznie poznałem tę pozycję dopiero tam" - wspomina ze śmiechem Fabregas.
Czym jest gra środkowego?
Pytany o kluczowe cechy dobrego pivota, reprezentant Francji wymienia przede wszystkim gotowość do pracy "w cieniu". "Są mecze, w których możesz w ogóle nie dotknąć piłki, a inne, gdzie dostajesz ją non stop - zależy to od przeciwnika i tego, czego wymaga gra. Trzeba być cierpliwym, technicznie mocnym, umieć zajmować pozycje i grać tyłem do bramki" - tłumaczy.
Fabregas podkreśla, że pozycja środkowego ewoluuje wraz z całą piłką ręczną. "Trzeba potrafić poruszać się po linii 6 metrów, zarówno po stronie piłki, jak i po przeciwnej. Wymaga to ciągłej adaptacji" - dodaje.
Barcelona - powrót do domu
Po dwóch sezonach w węgierskim Veszprém (2023-2025), Fabregas wrócił latem 2025 roku do Barcelony. "To prawdziwy zaszczyt. Nie znam wielu zawodników, którzy mieli taką możliwość: grać, odejść i wrócić" - przyznaje Francuz.
"Barcelona to wyjątkowy klub przez to, co reprezentuje w świecie i w piłce ręcznej" - mówi pivot, nawiązując do 12 tytułów Ligi Mistrzów katalońskiego giganta, ostatniego zdobytego w 2024 roku. "Razem z partnerką i synem czujemy się tu naprawdę spełnieni. Nie ma lepszych warunków, by być skutecznym i szczęśliwym na co dzień."
Przyszłość? Otwarty horyzont
Fabregas, który zawodową karierę rozpoczął w wieku zaledwie 17 lat, w tym roku kończy 30. Ma kontrakt z Barceloną do 2030 roku, czyli do około 34. roku życia. "Szczerze mówiąc, nie stawiam sobie granic. Nie wiem, w jakiej będę dyspozycji za kilka lat. Dziś staram się cieszyć każdą chwilą" - przyznaje.
"Chciałbym zakończyć karierę w Barcelonie, ale to będzie zależało od klubu i mojej woli. Zobaczymy po zakończeniu kontraktu, ale na razie czuję się dobrze, więc to nie jest temat" - podsumowuje kapitan reprezentacji Francji.
Źródło: handnews.fr
