Lubelski Global Arena był świadkiem wielkiego widowiska. Spotkanie liderki tabeli z rozpędzonym zespołem Pawła Tetelewskiego przyniosło emocje do ostatnich sekund, choć to gospodynie kontrolowały przebieg wydarzeń przez większość meczu.
Pewny początek gospodyń
Pierwsze akcenty w meczu należały do zawodniczek z Lublina. Maria Prieto O'Mullony otworzyła wynik spotkania, a Joanna Andruszak po asyscie Darii Przywary podwyższyła na 2:0. Mistrzynie Polski szybko wyrównały, ale lubelska drużyna – mimo gry w osłabieniu – nie traciła pewności siebie. Aleksandra Rosiak spektakularnym trafieniem z drugiej linii rozpoczęła swój popis strzelecki, a Patricia Lima zwiększyła przewagę do 4:3.
Kluczową rolę w pierwszej połowie odegrała Paulina Wdowiak. Golkiperka gospodyń wielokrotnie ratowała swój zespół, pozwalając koleżankom budować przewagę. Po dwunastu minutach wynik pokazywał już 8:4 dla PGE MKS-u. Zagłębie próbowało odrabiać straty, ale Wdowiak między słupkami była nie do pokonania.
Dramatyczna końcówka pierwszej połowy
Przy wyniku 10:5 dla lublinianek wydawało się, że gospodynie mają kontrolę nad wydarzeniami. Jednak podopieczne Bożeny Karkut stopniowo zmniejszały dystans. W 25. minucie tablica wyników wskazywała 13:11, co zmusiło trenera Tetelewskiego do wzięcia przerwy. To nie zatrzymało rozpędzonych zawodniczek Zagłębia – gościom udało się doprowadzić do remisu 15:15 na przerwę.
Rosiak prowadzi do zwycięstwa
Drugi akt rozpoczął się od trafienia Aleksandry Rosiak, która mimo gry w osłabieniu dała lubliniankom prowadzenie 16:15. Do akcji włączyła się także Caroline Martins, która w bramce zastąpiła Wdowiak i kontynuowała świetne interwencje swoich koleżanek.
W 35. minucie "Rosia" zaliczyła przepiękne trafienie – swoją siódmą bramkę w meczu – wyprowadzając gospodynie na czterobramkowe prowadzenie 20:16. Mistrzynie Polski potrzebowały zaledwie dwóch minut, by odrobić część strat, ale tym razem lublinianki nie zamierzały oddawać kontroli nad spotkaniem.
Nerwowa końcówka
Na kwadrans przed końcem PGE MKS El-Volt prowadził 25:22, a pięć minut później różnica wzrosła do pięciu bramek (28:23). Zagłębie nie składało broni – premierowego gola w ORLEN Superlidze zdobyła Adriana Cardoso, a Kinga Grzyb dorzuciła kolejne trafienie. Emocje sięgały zenitu, arbiterzy rozdawali kary, a czerwone kartki otrzymały Daria Przywara i Karolina Kochaniak.
Dwie minuty przed syreną końcową Wiktoria Gliwińska wykończyła kontrę, ustalając wynik na 31:28. Bożena Karkut wzięła jeszcze przerwę, by przekazać ostatnie wskazówki, ale to nie zmieniło losów pojedynku. Gospodynie kontrolowały końcówkę i pewnie dowiozły zwycięstwo do mety.
Rosiak z nagrodą MVP
Aleksandra Rosiak, autorka ośmiu bramek, została zasłużenie wyróżniona tytułem najlepszej zawodniczki meczu. Rozgrywająca błyszczała nie tylko skutecznością, ale i różnorodnością trafień – zarówno z dystansu, jak i w akcjach pozycyjnych.
Dla PGE MKS-u El-Volt Lublin to ósme ligowe zwycięstwo z rzędu, które utrzymuje zespół w ścisłej czołówce tabeli. Dla KGHM Zagłębia Lubin to z kolei pierwsza porażka po serii triumfów, która zatrzymała mistrzynie Polski w ich marszu po kolejne punkty.
Źródło: superligakobiet.pl
