Dolnośląskie derby w Lubinie to nie tylko sportowa rywalizacja. Zanim piłkarki obu drużyn przystąpiły do walki o punkty, na parkiecie odśpiewano hymn państwowy, a symboliczne pierwsze podanie należało do przedstawicieli Klubów Kibica. Oprawa meczu miała też wymiar charytatywny – wolontariusze zbierali pieniądze na leczenie Oskara, a w ramach akcji "100 za bramkę" oba zespoły wspólnie przekazały 5 tysięcy złotych dla Fundacji Cancer Fighters.
Powolny start, potem pokaz siły
Otwarcie spotkania przebiegło w ostrożnym tempie. Przez niemal sześć minut obie ekipy zdobyły zaledwie cztery trafienia, mierząc się nawzajem i szukając luk w defensywie rywalek. Przełom nastąpił, gdy zawodniczki gospodarzy w końcu odnalazły rytm ofensywny. Wsparcie doskonale dysponowanej Barbary Zimy między słupkami dodatkowo uskrzydliło atakujące. Seria skutecznych akcji sprawiła, że już w 15. minucie na tablicy wyników widniał imponujący rezultat 13:5 dla Zagłębia.
Do przerwy podopieczne Bożeny Karkut nie oddały inicjatywy, konsekwentnie powiększając przewagę. Przy stanie 17:11 obie drużyny udały się na odpoczynek, choć wynik wskazywał już wtedy na wyraźną dominację faworyzowanych lubinianek.
Niepokojący początek drugiej części
Po wznowieniu gry KPR Gminy Kobierzyce pokazało zupełnie inne oblicze. Szybkie cztery bramki zmniejszyły dystans do zaledwie dwóch goli i na hali zawrzało. Trenerka Zagłębia natychmiast zareagowała, prosząc o przerwę już po dwóch minutach drugiej połowy. Rozmowa wtime-oucie przyniosła oczekiwany efekt – gospodynie odzyskały równowagę.
Choć w ataku pozycyjnym nie wszystko układało się po myśli mistrzyń Polski, solidna praca defensywna i znakomite interwencje Moniki Maliczkiewicz pozwoliły kontrolować przebieg wydarzeń. Pod koniec meczu emocje sięgnęły zenitu, gdy Małgorzata Buklarewicz z drużyny gości otrzymała niebieską kartkę za faul na Natalii Janas.
Najskuteczniejsze zawodniczki
W szeregach KGHM Zagłębia po pięć trafień zanotowały Magdalena Jakubowska, Caroline Fernandes, Natalia Janas oraz Dominika Kochaniak. Dla KPR-u najlepszą strzelczynią okazała się Patrycja Mączka z siedmioma golami, a cztery bramki dołożyły Valeryia Arcisevskaja i Małgorzata Buklarewicz.
Wzrok skierowany na Puchar Polski
Zwycięstwo 28:22 pozwoliło lubiniankom powrócić na pierwsze miejsce w ligowej stawce na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu zasadniczego. Już w najbliższy weekend podopieczne Bożeny Karkut czeka jednak inne wyzwanie – wyjazd do Elbląga, gdzie będą bronić trofeum Pucharu Polski.
Źródło: superligakobiet.pl
