Czwartkowe starcie było pierwszym meczem Polek po grudniowych Mistrzostwach Świata Kobiet w Piłce Ręcznej 2025, które rozegrano w Holandii i Niemczech. Reprezentacja Polski osiągnęła tam jedenaste miejsce – najlepszy wynik w tej imprezie od dziesięciu lat. Udział w EHF EURO Cup 2026 stanowi część przygotowań do grudniowych Mistrzostw Europy Kobiet w Piłce Ręcznej 2026, które częściowo odbędą się na polskich parkietach.
Starcie z potęgą światowej piłki ręcznej
Przeciwniczkami Biało-Czerwonych była kadra Norwegii – zespół z imponującym dorobkiem dziesięciu tytułów mistrzyń Europy, pięciu mistrzostw świata i trzech złotych medali olimpijskich. W szeregach gości zaprezentowała się Henny Reistad, która w latach 2023–2025 trzykrotnie otrzymała tytuł najlepszej zawodniczki świata.
Selekcjoner Arne Senstad wybrał szesnaście zawodniczek do kadry meczowej. Paulina Wdowiak i Oliwia Kuriata śledziły poczynania koleżanek z trybun, a przed debiutem stanęły Oliwia Domagalska, Paulina Kuźmińska, Marcelina Polańska oraz Wiktoria Kostuch.
Wyrównany początek i dominacja rywalek
W podstawowym składzie wyszły bardziej doświadczone reprezentantki: Barbara Zima, Daria Michalak, Aleksandra Rosiak, Paulina Uścinowicz, Monika Kobylińska, Magda Balsam i Aleksandra Olek. Pierwszego gola w spotkaniu zaliczyła Reistad, lecz chwilę później Balsam wyrównała stan rywalizacji, naprawiając wcześniejszy błąd z rzutu karnego. Początkowe minuty przyniosły wyrównaną walkę z wynikiem 3:3.
Po kilku minutach gry norwegie po raz pierwszy uzyskały dwubramkową przewagę (5:3). Reistad prezentowała wysoką skuteczność w ataku, co sprawiło, że różnica punktowa systematycznie rosła. W piętnastej minucie na tablicy wyników widniał rezultat 4:8, a pięć minut dalej już 6:13.
Polki podejmowały próby odrabiania strat. Solidną postawę w bramce zaprezentowała Paulina Wdowiak, w ofensywie zaś wyróżniała się Paulina Uścinowicz. Na parkiet weszła też debiutująca Marcelina Polańska, notując kilka asyst. Pomimo wysiłków gospodarza do przerwy tablica wskazywała przewagę Norwegii 18:11.
Dynamiczny początek drugiej odsłony
Po wznowieniu gry reprezentacja Polski wykazała się znaczną determinacją, chcąc zmniejszyć dystans. Wspierane przez głośną publiczność w Lubinie Biało-Czerwone zdobyły trzy kolejne trafienia i zmniejszyły przewagę do czterech bramek (20:16). Celne rzuty zaliczyły między innymi Patrycja Noga, Aleksandra Rosiak i Magda Balsam.
Doświadczona ekipa z północy szybko jednak odzyskała rytm. Do skutecznych strzelczyń dołączyła Kristine Breistøl, a dystans ponownie wzrósł do siedmiu goli (28:21). W końcowej fazie trener Senstad zdecydował się na powołanie wszystkich debiutantek – szansę dostały Oliwia Domagalska, Paulina Kuźmińska oraz Wiktoria Kostuch. Mecz zakończył się zwycięstwem Norwegii 31:24. Wyróżnienia dla najlepszych zawodniczek otrzymały Henny Reistad oraz Monika Kobylińska.
Kolejna konfrontacja obu zespołów odbędzie się już 7 marca w Steinkjer, gdzie początek gry zaplanowano na godzinę 18:15.
Wynik końcowy
Polska – Norwegia 24:31 (11:18)
Polska: Płaczek, Zima – Kostuch, Polańska 2, Olek 1, Noga 2, Kobylińska 4, Janas, Rosiak 4, Domagalska, Kuźmińska 1, Balsam 3, Pankowska 1, Nosek 1, Michalak 2, Uścinowicz 3.
Norwegia: Raasok, Krogh – Hulleberg, Kristiansen 3, Obaidli 1, Skogrand 3, Rushfeldt Deila 1, Breistøl 5, Reistad 9, Hovden 2, Hesselberg, Wollik 5, Muri 1, Magnussen, Høgseth 1.
Źródło: zaglebie.lubin.pl
