Spotkanie w Logroño przebiegało w niezwykle wyrównanym tempie od pierwszego gwizdka. Goście z Cuenki lepiej rozpoczęli mecz – najpierw Nacho Pizarro skutecznie atakował z skrzydła, a Juanpe wykorzystywał sytuacje w kontrataku. Choć drużyna prowadzona przez Lidio Jiméneza musiała radzić sobie z wyłączeniami Perbelliniego, to zdołała utrzymać kontrolę nad grą i na przerwę zeszła z minimalnym prowadzeniem 15:14.
Po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze, którzy po raz pierwszy w meczu wyszli na prowadzenie. W pewnym momencie Logroño odskoczyło nawet na trzy bramki, ale Cuenca nie powiedziała ostatniego słowa. Goście systematycznie odrabiali straty dzięki skutecznym rzutom karnym Manuela Limy i dobrze funkcjonującej grze w przewadze liczebnej. W końcówce udało im się wyrównać na 31:31.
Ostatnie sekundy należały jednak do podopiecznych Miguela Ángela Velasco. Kiedy Cuenca zaryzykowała grę bez bramkarza, Aitor García wykorzystał pustą bramkę i zdobył zwycięskiego gola, ustalając wynik na 32:31. To cenne trzy punkty pozwoliły Logroño utrzymać drugą lokatę w tabeli.
Źródło: asobal.es

