Niedzielny wieczór w Mitsubishi Electric Halle w Düsseldorfie należał do przyjezdnych z Berlina, choć droga do zwycięstwa okazała się bardziej kręta, niż wskazywałby na to końcowy wynik. Füchse Berlin pokonały Bergischer HC 35:28 (17:13), ale przez długie fragmenty meczu nie potrafili odskoczyć rywalowi na bezpieczny dystans.
Freihöfer i Ludwig bohaterami pierwszej połowy
W bramce mistrzów Niemiec od pierwszej minuty stanął Lasse Ludwig, zastępując Dejana Milosavljeva. Były zawodnik rezerw Füchsów szybko udowodnił swoją wartość – w pierwszej kwarcie obronił pięć z dziewięciu rzutów gospodarzy, co pozwoliło gościom wypracować przewagę 7:4 w 10. minucie. Bergischer HC przez sześć minut nie potrafił pokonać berlińskiego golkipera.
Z ofensywy błyszczał Tim Freihöfer, który stopniowo budował swój najlepszy występ w sezonie. Wsparcie zapewniali mu Mathias Gidsel oraz Lasse Andersson. Mimo kilku udanych akcji, między innymi efektownego trafienia Mijajlo Marsenicia, który przełożył piłkę obok Christophera Rudecka, Füchse nie zdołali uciec na więcej niż cztery bramki. Na przerwę schodzili z wynikiem 17:13.
Kryzys w drugiej połowie
Początek drugiej odsłony to gol światowego piłkarza ręcznego Gidsela, ale Bergischer HC nie zamierzał się poddawać. Mimo że w 36. minucie Hákun West av Teigum podwyższył na 22:16, a chwilę później Freihöfer i dwukrotnie Nils Lichtlein dali Lisom osiem bramek zapasu, beniaminek nie złożył broni.
Następnie nadeszła krytyczna faza meczu – przez osiem i pół minuty berlińczycy nie potrafili trafić do siatki. Gospodarze wykorzystali ten przestój i zmniejszyli stratę do zaledwie trzech goli. W 43. minucie kluczowa okazała się interwencja Lichtleina, który w biegu do tyłu przejął piłkę po kradzieniu przez BHC.
Krickau wzywał do akcji
Trener Nicolej Krickau poprosił o przerwę i jasno określił oczekiwania – jego zawodnicy musieli dodać gazu. Jednak dwa kolejne ataki zakończyły się bez skutku, a Bergischer HC ponownie zbliżył się na trzy bramki. Dopiero w 47. minucie Freihöfer przerwał serię nieudanych akcji, a Andersson po błędzie rywali podwyższył na plus cztery.
Pięć minut przed końcem podwójne trafienie Freihöfera – z dystansu i z rzutu karnego – pozwoliło gościom wreszcie odetchnąć. Leo Prantner ustalił wynik na 33:28 w 58. minucie, a kolejny gol Freihöfera przypieczętował zwycięstwo.
Statystyki i tabela
Tim Freihöfer zakończył spotkanie z jedenastoma trafieniami (wliczając karne) – jego najlepszym wynikiem w trwającym sezonie. Mathias Gidsel dołożył dziewięć goli, potwierdzając swoją skuteczność. Lasse Ludwig zaliczył dziesięć obron i był symbolem dobrej – choć nie bezbłędnej – gry Füchsów.
Mistrzowie Niemiec popełnili zaledwie jeden błąd techniczny w pierwszej połowie, ale w drugiej dołożyli cztery kolejne, co mogło kosztować ich znacznie więcej.
Po 22. kolejce DAIKIN Handball-Bundesligi Füchse Berlin utrzymują drugą pozycję w tabeli, choć wciąż mają rozegrany jeden mecz więcej niż bezpośredni konkurenci.
Źródło: daikin-hbl.de

