Pewne otwarcie Lisów
Mecz rozpoczął się od rzutu karnego, który pewnie wykorzystał Tim Freihöfer. Lewoskrzydłowy Füchse dał gospodarzom prowadzenie 1:0 po tym, jak wcześniej sfaulowany został Nils Lichtlein. Pierwszą próbę gości – strzał byłego zawodnika Füchse, Miro Schluroff – pewnie obronił Dejan Milosavljev. Serbski bramkarz interweniował skutecznie także przy następnym ataku VfL, co pozwoliło Lichtleinowi podwyższyć wynik dla świeżo upieczonych zdobywców Pucharu Niemiec.
Goście potrzebowali ponad czterech minut, by zdobyć pierwszą bramkę, a w tym czasie Füchse zapisali się już trzykrotnie na tablicy wyników. W doskonałej dyspozycji był Mathias Gidsel, wybrany MVP finałowego turnieju Pucharu. Duńczyk zachwycił publiczność w Max-Schmeling-Halle, podobnie jak Lasse Andersson, który efektownie zagrał piłkę do Mijajlo Marsenića na kole. Kolejnym punktem kulminacyjnym była obrona Milosavljeva, który w 11. minucie zatrzymał rzut karny swojego byłego kolegi z drużyny, Milosa Vujovicia. Dwie minuty później Gidsel ustalił wynik na 7:3, wprawiając kibiców w doskonałe nastroje.
Goście nie dają za wygraną
Po kwadransie gry Berlin stracił zaledwie cztery bramki, ale mistrz Niemiec nie mógł się zdecydowanie oderwać. W starciu zespołów z trzeciego i czwartego miejsca tabeli obie drużyny nie odpuszczały ani na moment. Po błędzie gospodarzy Vujovic zmniejszył dystans do dwóch trafień (8:6, 18. minuta). Kolejna parada Milosavljeva i spektakularny rzut Gidsela w niewymuszonej pozycji nie zmieniły wyrównanego charakteru rywalizacji. Mimo kolejnych bramek lidera klasyfikacji strzelców HBL, gospodarze nie mogli uciec rywalom i do przerwy prowadzili minimalnie 13:12.
Milosavljev bohaterem drugiej połowy
Zaraz po wznowieniu gry Milosavljev popisał się kolejną kapitalną interwencją, broniąc próbę podania od kolana gości. W kontrze Lichtlein skutecznie przebił się przez obronę i ustalił wynik na 14:12 (32. minuta). Problemy w ataku gospodarzy pozwoliły jednak VfL niemal doprowadzić do remisu. Po wyrównaniu na 14:14 znów kluczowy okazał się Milosavljev, a Gidsel odpowiedział dwiema szybkimi bramkami.
W 39. minucie lider klasyfikacji strzelców HBL ponownie zdobył efektowną bramkę w kontrataku, zmuszając wybiegającego z bramki Dominika Kuzmanowicia do pudła. Po tym trafieniu Gidsel delektował się owacjami wyprzedanej do ostatniego miejsca hali. Lichtlein podwyższył na 19:17 po zwodzie, a następnie Milosavljev obronił kolejny rzut karny.
Końcówka pełna emocji
Tobias Grøndahl w 45. minucie skutecznie wykonał "siódemkę" i było 20:17, a kolejną bramkę dołożył Lukas Herburger. Ogromne znaczenie miało także trafienie Gidsela w 50. minucie, gdy skoczył po odbiciu w pole bramkowe rywali i podwyższył na 22:19. Jednak narastające błędy techniczne pozwoliły gościom wyrównać, co w 52. minucie zmusiło trenera Nicoleja Krickau do wzięcia czasu. Odpowiedzią był ciężko wywalczony gol Matthesa Langhoffa, który przywrócił prowadzenie gospodarzom.
Były junior Füchse trafił jeszcze raz, a następnie Herburger zablokował rzut przeciwnika. Trzy minuty przed końcem ponownie kluczowy okazał się Milosavljev, a półtorej minuty przed syreną zatrzymał jeszcze rzut karny Kay Smitsa. Dzięki temu Füchse Berlin mogły świętować pewne zwycięstwo 28:26 i kontynuację świetnej serii wyników.
Źródło: daikin-hbl.de
