Linus Ekman to postać nierozerwalnie związana z IK Sävehof. Obecny sezon to już jego szósty z rzędu w sztabie szkoleniowym klubu, choć dopiero drugi w roli głównego trenera. Wcześniej przez cztery lata pełnił funkcję asystenta, zanim awansował na najwyższe stanowisko w zespole.
Teraz zarówno klub, jak i trener zdecydowali się na dalszą współpracę. Nowy kontrakt gwarantuje Ekmanowi pozostanie na ławce trenerskiej przez kolejne dwa sezony, co cieszy działaczy szwedzkiego zespołu.
Kontynuacja filozofii gry
Jonathan Stenbäcken, dyrektor sportowy IK Sävehof, nie ukrywa zadowolenia z podjętej decyzji. – Od momentu objęcia funkcji głównego trenera Linus konsekwentnie rozwija styl gry, który chcemy reprezentować jako klub. Widać wyraźną ciągłość między tym, co dzieje się w pierwszej drużynie, a pracą w naszej akademii. Jest bardzo zaangażowany i skrupulatny w swojej pracy, wykazuje ogromny zapał i nieustanną chęć rozwoju – podkreśla Stenbäcken.
Dyrektor sportowy dodaje, że współpraca z Ekmanem daje poczucie stabilności i jest źródłem inspiracji dla całej organizacji. – Jesteśmy przekonani, że Linus będzie w stanie dalej pchać zespół do przodu – zaznacza.
Wieloletnie związki z klubem
Historia Ekmana z IK Sävehof sięga jego wczesnej młodości. Do klubu z Partille dołączył już jako 16-latek. Po zakończeniu kariery piłkarskiej nie odszedł z organizacji, lecz podjął się różnych zadań, by ostatecznie zostać głównym trenerem.
– Decyzja o przedłużeniu kontraktu była dla mnie prosta i oczywista. Czuję ogromną dumę, że mogę dalej być częścią IK Sävehof. Mam silne poczucie wspólnoty z wszystkimi w klubie – od trenerów młodzieżowych i zawodników juniorskich po pierwszy zespół oraz wszystkich, którzy codziennie ciężko pracują na rozwój organizacji – mówi Ekman.
Szkoleniowiec przyznaje, że z niecierpliwością czeka na dalszą współpracę. – Naprawdę nie mogę się doczekać kontynuowania rozwoju razem z zespołem, moimi kolegami ze sztabu oraz całą naszą sekcją młodzieżową. Zaangażowanie i pasja, które są obecne w tym klubie, inspirują mnie każdego dnia do jeszcze cięższej pracy – podsumowuje trener IK Sävehof.
Źródło: handbollskanalen.se

