Linnea Säreborn przez ostatnie dwa lata stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci szwedzkiej Handbollsligan Dam, występując w charakterystycznych fioletowych barwach Skara HF. Teraz jednak kończy przygodę z profesjonalną piłką ręczną - powodem są przewlekłe problemy zdrowotne.
Ciało powiedziało "dość"
"To decyzja, do której doszłam, ale wcale nie była łatwa. Moje ciało od dawna dawało mi znaki, a teraz po raz pierwszy od długiego czasu muszę go naprawdę posłuchać" - napisała Säreborn w oficjalnym oświadczeniu zamieszczonym na stronie klubu.
27-letnia zawodniczka podkreśla, że choć serce i głowa chciałyby kontynuować grę, musi myśleć długoterminowo. "Odchodzę po sezonie z żalem, ale i dumą. Żal, że muszę zostawić coś, co kocham - ale jestem dumna ze wszystkiego, czego doświadczyłam i ze stylu życia, który wybrałam" - dodała.
Mistrzyni Szwecji chce pożegnać się triumfem
Säreborn odegrała kluczową rolę w największym sukcesie w historii klubu - zdobyciu pierwszego mistrzostwa Szwecji w poprzednim sezonie. Teraz zarówno ona, jak i cały zespół z małego szwedzkiego miasta, marzą o powtórzeniu tego wyczynu.
"Nie zapomniałam, co przed nami. Zrobię wszystko, żebyśmy mogli stanąć na szczycie i krzyczeć 'en gris, en ko, en Skarabo' również w tym roku!" - zadeklarowała zawodniczka, nawiązując do klubowego przyśpiewu kibiców.
Klub żegna gwiazdę
W swoim pożegnaniu Säreborn serdecznie podziękowała Skara HF. "Dla fioletowej rodziny - z najlepszymi kibicami w Szwecji, sztabem szkoleniowym i dziewczynami - dziękuję za wszystko, co przeżyliśmy razem, za zaufanie, wspólnotę i wszystko, co dzieliliśmy na boisku i poza nim" - napisała.
Dyrektor sportowa klubu Gunilla Flink nie kryje podziwu dla odchodzącej gwiazdy. "To zawodniczka z charakterem, determinacją i wielkim sercem we wszystkim, co robi. Daje z siebie wszystko w każdej sytuacji i szybko stała się ulubienicą zarówno na boisku, jak i poza nim tutaj w Skarze" - podsumowała Flink.
Źródło: handbollskanalen.se
