Sobotnie popołudnie w Arenie Legionowo przyniosło kibicom wiele powodów do radości. Miejscowy KPR od pierwszych minut narzucił rywalom z Piotrkowa Trybunalskiego swoje warunki gry, błyskawicznie budując komfortową przewagę 6:1.
Tsintsadze murowany w bramce
Kluczem do sukcesu gospodarzy okazała się fenomenalna dyspozycja gruzińskiego bramkarza Zurabiego Tsintsadze. Golkiper ekipy z Legionowa bronił jak w transie, pozbawiając Piotrkowianina pomysłów na sforsowanie defensywy rywali. Goście mieli trudności w każdej formacji – zarówno w konstruowaniu akcji ofensywnych, jak i w organizacji gry obronnej, co pogłębiały liczne wykluczenia.
W 9. minucie trafienie Patryka Grzesika dało gościom nadzieję na odwrócenie losów meczu. Wynik 8:7 sprawił, że szkoleniowiec KPR zdecydował się na przerwę, która przyniosła oczekiwany efekt. Legionowianie znów przejęli inicjatywę i do szatni schodzili z komfortowym zapasem pięciu bramek – 16:11.
Kontrola sytuacji po przerwie
Początek drugiej odsłony przyniósł krótkotrwałą nadzieję ekipie z Piotrkowa. Podopieczni trenera Piotrkowianina zdołali zmniejszyć dystans do trzech trafień, ale miejscowi szybko przygasili zapędy rywali. KPR konsekwentnie utrzymywał bezpieczną różnicę, odpowiadając na każdą próbę zbliżenia się przeciwników.
Goście w desperacji próbowali zatrzymywać rywali twardą grą, co skutkowało kolejnymi dwuminutowymi karami. W 45. minucie kapitalny przechwyat Krystiana Wołowca pozwolił gospodarzom po raz pierwszy w meczu uciec na siedem bramek. Od tego momentu KPR spokojnie dograł spotkanie, nie dając rywalom najmniejszych szans na korzystną zmianę wyniku.
Statystyki nie pozostawiają wątpliwości
W zespole Zepter KPR Legionowo najskuteczniejszy był Krystian Wołowiec, który siedmiokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Po cztery trafienia dołożyli Mateusz Kosmala i Mateusz Matuszak, pięć bramek zanotował Piotr Chabior. Warto jednak podkreślić, że to właśnie Tsintsadze – który w ataku pozycyjnym zdobył nawet jedną bramkę – otrzymał tytuł najlepszego zawodnika meczu.
Po stronie Piotrkowianina najbardziej produktywny był Patryk Grzesik z pięcioma golami, po cztery trafienia zaliczyli Grzegorz Szopa, a po trzy – Filip Lewandowski, Mateusz Dróżdż, Patryk Surosz i Kamil Rutkowski.
Wymowna jest także statystyka wykluczeń: gospodarze otrzymali osiem minut kar, podczas gdy zawodnicy z Piotrkowa aż osiemnaście – ponaddwukrotnie więcej, co doskonale obrazuje ich bezradność wobec rozpędzonego KPR.
To zwycięstwo ma nie tylko wymiar trzech punktów, ale także prestiżowy – Legionowo awansowało na ósmą pozycję w tabeli Orlen Superligi, co daje realną szansę na walkę o jeszcze wyższe lokaty w drugiej części sezonu.
Źródło: orlen-superliga.pl

