📣Reklama
Reklama
Superliga

Legionowo pożegnało się z kibicami zwycięstwem. Gwardia bez szans w finale sezonu

Autor: Redakcja33 wyświetleń
Legionowo pożegnało się z kibicami zwycięstwem. Gwardia bez szans w finale sezonu

Zepter KPR Legionowo zakończył rozgrywki w najlepszy możliwy sposób, pokonując przed własną publicznością Corotop Gwardię Opole 28:24. W starciu dwóch zespołów z dolnej części tabeli, które już przed meczem znały swoje miejsca w klasyfikacji końcowej, podopieczni Tomasza Strząbały kontrolowali przebieg spotkania przez większość czasu gry.

Reklama

Reklama

Choć stawka sportowa była znana - gospodarze i tak skończą sezon na dziewiątej pozycji, a goście na dziesiątej - obie ekipy postawiły na ambitną grę. Początek należał do legionowian, którzy szybko objęli dwubramkowe prowadzenie, ale ekipa z Opola nie zamierzała odpuszczać i w 7. minucie wynik pokazywał zaledwie 3:2 dla KPR.

Kosmala dyrygentem pierwszej połowy

Moment osłabienia gości po dwuminutowej karze dla Mykoli Protsiuka nie przyniósł jednak przełomu. Przez kolejne minuty oglądaliśmy wyrównaną walkę, dopiero w 15. minucie Mateusz Kosmala trafił z karnego i dał gospodarzom nieco więcej swobody - 6:4. To był jednak dopiero początek budowania przewagi przez drużynę ze stolicy.

KPR stopniowo przejmował inicjatywę, a w 21. minucie tablica wyników pokazywała już 10:7. Mecz toczył się w szybkim tempie, obie obrony prezentowały się solidnie, a pojedynek miał zdecydowanie fizyczny charakter. Strząbała zdecydował się na przerwę w 25. minucie, co przyniosło efekt - jego zawodnicy powiększyli dystans do czterech trafień. Na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 13:9 po kolejnym celnym rzucie karnym Kosmali.

Siedem bramek przewagi i kłopoty w końcówce

Drugą połowę gospodarze rozpoczęli bardzo pewnie. W 35. minucie prowadzili już 17:11, ale Gwardia nie powiedziała ostatniego słowa. Zmiana ustawienia defensywy na 4:2 przez szkoleniowca gości chwilowo zatrzymała rozpędzone Legionowo. Strząbała znów sięgnął po przerwę, która uporządkowała grę jego podopiecznych.

Serhij Petryczenko w 38. minucie podwyższył na 20:13, dając KPR siedmiobramkową cushion. Wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty - Opole miało problemy w ataku, popełniało błędy, a dodatkowo osłabienia po wykluczeniach tylko pogarszały sytuację.

Końcówka przyniosła jednak sporo nerwów. Goście stopniowo odrabiali straty i w 45. minucie byli już tylko cztery bramki z tyłu (22:18). Kilka minut przed końcem różnica stopniała do trzech, a potem nawet do dwóch trafień (25:23). Sytuacja skomplikowała się dla gospodarzy - Petryczenko nabawił się kontuzji, a Maj Jelen zobaczył czerwoną kartkę, co osłabiło defensywę zespołu ze stolicy.

Słupski przypieczętował sukces

Mimo zamieszania w szeregach KPR, legionowianie utrzymali zimną krew. W 59. minucie Michał Słupski ustalił wynik na 28:24, dając kibicom w Arenie Legionowo powód do zadowolenia. Gospodarze pożegnali się z sezonem zwycięstwem przed własną publicznością, zachowując niepokonaną serię w grupie spadkowej. Gwardia Opole mimo walecznej postawy, zwłaszcza w końcówce, musiała uznać wyższość rywala.

Źródło: orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni