Piątkowe spotkanie z Węgrami otworzyło polskim szczypiornistom udział w mistrzostwach Europy rozgrywanych w Danii, Norwegii i Szwecji. Choć początek rywalizacji mógł wzbudzić optymizm wśród kibiców i zawodników, przeciwnicy błyskawicznie stłumili wszelkie nadzieje.
Do momentu zakończenia pierwszej połowy Węgrzy wypracowali sobie czterobramkową przewagę, wygrywając 14:10. W drugiej części gry zdołali podwoić to prowadzenie, ostatecznie triumfując 29:21. Występ podopiecznych Joty Gonzaleza w studiu telewizyjnym bezlitośnie ocenił Artur Siódmiak, były obrotowy reprezentacji posiadający w swoim dorobku srebrny i brązowy medal mistrzostw świata.
Były reprezentant bez pardonu
Siódmiak szczerze przyznał, że miał mieszane odczucia po tym starciu, gdyż drużyna nie wykorzystała swoich okazji. Podkreślił, że zespół pracował skutecznie w defensywie, a dobry występ zanotował Wałach, lecz wszystkie te wysiłki poszły na marne. Polacy wykreowali liczne sytuacje sam na sam, których nie potrafili przekuć na gole.
Były kadrowicz zapowiedział, że użyje mocnych słów i nie zamierzał owijać w bawełnę. Stwierdził, że porażka nastąpiła na własne życzenie i była frajerska. To spotkanie było do wygrania, a głównym winowajcą okazali się sami Polacy.
Islandia kolejnym wyzwaniem
W niedzielę czeka zespół pod wodzą Joty Gonzaleza kluczowe starcie z Islandią, która w pierwszym meczu pokonała Włochów. Selekcjoner przyznał, cytowany przez oficjalną stronę federacji, że uważa ich za jedną z najlepszych drużyn globu. Rywale dysponują wyśmienitymi zawodnikami występującymi w czołowych klubach świata i zdobywającymi Ligę Mistrzów, więc walka o zwycięstwo będzie niezwykle trudna. Ewentualna porażka zamknie drogę do awansu z grupy.
Historia rywalizacji obu reprezentacji jest niezwykle bogata i wyrównana. Do tej pory zmierzyły się ze sobą 65 razy, przy czym Polacy wygrali 30 spotkań, trzykrotnie padł remis, a Islandczycy triumfowali 32 razy. Niedzielne starcie rozpocznie się o godzinie 18.00.
Źródło: przegladsportowy.onet.pl
