Wiatr zmian w Toulonie wieje coraz mocniej. Po przekonującym zwycięstwie nad Dijon (31-30) w ubiegłą środę i objęciu sterów klubu przez nowego prezydenta Rodolphe'a Lerale, ekipa z Var kontynuuje budowanie składu na przyszły sezon. Laura Kanor jest już piątym potwierdzonym transferem.
Po wcześniejszych ogłoszeniach dotyczących przybycia Daphné Gautschi, Marie Prouvensier, Maji Eiber-Jorgensen i Andréi Novellan, Toulon sfinalizował dwuletni kontrakt z zawodniczką Brestu.
Nowy rozdział w karierze
W Breście 28-letnia skrzydłowa nie mogła przebić się do podstawowego składu trenera Raphaëlle Tervel, otrzymując ograniczony czas gry. Teraz przed pochodzącą z Gwadelupy zawodniczką otwiera się szansa na nowy start w barwach Toulonu. Co ciekawe, choć przez większość kariery grała na lewym skrzydle, w nowym klubie ma występować na rozegraniu – tej samej pozycji, którą w reprezentacji Francji zajmuje jej siostra bliźniaczka, Orlane Kanor.
Bogate trofeum
Laura Kanor może pochwalić się imponującym dorobkiem. W barwach Metz Handball zdobyła trzy tytuły mistrzyni Francji (2019, 2022, 2023) oraz trzy Puchary Francji. Dodatkowo zgromadziła cenne doświadczenie na arenie międzynarodowej, występując w Lidze Mistrzyń z Metz, rumuńskim Rapid Bukareszt oraz Brestem.
Ambitna odbudowa
Transfer Kanor, podobnie jak wcześniejsze przedłużenia kontraktów z obecnymi zawodniczkami, stopniowo rysuje obraz przyszłego składu Toulonu. Klub, który przez długi czas borykał się z poważnymi problemami finansowymi, najwyraźniej wszedł w fazę ambitnej przebudowy. Skala tegorocznych transferów budzi jednak pewne pytania o stabilność ekonomiczną całego projektu – czy Toulon rzeczywiście jest już gotowy na tak szeroko zakrojone wzmocnienia?
Źródło: handnews.fr

