Emocje, które trudno opisać słowami
Triumf w Lidze Centralnej i wywalczenie przepustki do elity to dla zespołu z Radomia kulminacja długiej drogi. – To ogrom emocji: szczęście, wzruszenie, duma, ale przede wszystkim wielkie spełnienie – mówi Laura Domka, liderka zespołu. – Pracowałyśmy na to praktycznie odkąd jestem w klubie. To efekt wielu wyrzeczeń i wspólnego wysiłku całej drużyny – dodaje kapitan.
Zawodniczka podkreśla, że taki moment pozostaje w pamięci na bardzo długo, a uczucie satysfakcji z realizacji celu jest nie do opisania. Ważna była również wdzięczność wobec wszystkich, którzy towarzyszyli zespołowi przez cały sezon – od sztabu szkoleniowego po wiernych kibiców.
Młodość, energia i mentalność watahy
Co wyróżni debiutantkę w Superlidze? Według Domki odpowiedź jest jasna. – Naszą siłą jest nasza młodość, głód gry i energia – zaznacza. Dla wielu zawodniczek będzie to pierwszy sezon na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, co wnosi powiew świeżości do ligi.
Radomianki zasłynęły w Lidze Centralnej jako zespół o wyjątkowej spójności. – Często można usłyszeć o nas, że jesteśmy "watahą" i ma to realne przełożenie na rzeczywistość. Jesteśmy bardzo za sobą, wspieramy się i pomagamy sobie – czuć między nami więź – podkreśla kapitan.
Klucz do sukcesu: konsekwencja i jasny plan
Domka nie ma wątpliwości, co zadecydowało o awansie. – Przede wszystkim konsekwencja. Założenia, które postawiliśmy sobie przed sezonem, były bardzo sumiennie realizowane – tłumaczy. Klub rozwijał się krok po kroku, nie tylko sportowo, ale i organizacyjnie, przygotowując się kompleksowo do gry na wyższym poziomie.
Dramatyczna walka z Żorami
Rywalizacja o awans trwała do ostatnich kolejek. Głównym rywalem radomianek była drużyna z Żor. – Od pierwszego do ostatniego meczu determinacja i świadomość, że mamy możliwość zagrania w Superlidze, nas napędzały – wspomina Domka. Bezpośrednie starcia między zespołami były niezwykle emocjonujące i zazwyczaj wyrównane, co generowało dodatkową presję, ale także niesamowitą energię.
Kapitan z szacunkiem wypowiada się o rywalach. – Mimo wszystko każda z nas wspomina te spotkania pozytywnie. Trzymam kciuki za drużynę z Żor i czuję, że jeszcze się spotkamy – deklaruje.
Gotowe na superligowy debiut
Na które spotkanie w nowym sezonie Domka czeka najbardziej? – Najbardziej czekam na naszą pierwszą rywalizację w Superlidze, bo to zawsze wyjątkowy moment – przyznaje. Pierwszy mecz pokaże, w jakim miejscu zespół znajduje się po okresie przygotowawczym i jak radzi sobie z wymagającą rywalizacją.
Na koniec kapitan ma przesłanie dla kibiców. – Wejdziemy do ligi z nową energią i świeżym podejściem, gotowi pisać swoją historię od pierwszego gwizdka – zapowiada. – Naszym radomskim kibicom chcę przekazać, że z niecierpliwością czekamy na start sezonu. Zrobimy wszystko, żeby dostarczyć Wam jak najwięcej radości i niezapomnianych chwil – obiecuje Domka.
Historyczny awans ELMAS-KPS APR Radom to przełomowy moment dla piłki ręcznej w tym mieście. Młody, zgrana zespół będzie chciał udowodnić, że zasługuje na miejsce w elicie polskiej piłki ręcznej kobiet.
Źródło: superligakobiet.pl
