Reklama
Superliga

Kwidzyn wygrał gorące Derby Pomorza! Wybrzeże walczyło do końca

Autor: Redakcja24 wyświetleń
Kwidzyn wygrał gorące Derby Pomorza! Wybrzeże walczyło do końca

Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn pokonał PGE Wybrzeże Gdańsk 30:28 w emocjonującym pojedynku 24. kolejki ORLEN Superligi. Choć gdańszczanie walczyli dzielnie przez całe spotkanie, to goście zdołali utrzymać przewagę wypracowaną na początku drugiej połowy. Bohaterem rywali został bramkarz Łukasz Zakreta.

Reklama

Reklama

Pomorski hit w Gdańsku od pierwszego gwizdka toczył się w ekspresowym tempie. Żadna z drużyn nie zamierzała czekać i kalkulować – obie ekipy śmiało ruszyły do ataków, a prowadzenie zmieniało się niemal po każdej akcji. Gospodarze potrafili odskoczyć na bramkę czy dwie, ale zespół z Kwidzyna systematycznie wyrównywał.

Remis do przerwy po wyrównanym boju

Po stronie Wybrzeża pewną ręką z „siódemek" dysponowali Filip Michałowicz i Mikołaj Czapliński. W grze z wykładem ważne trafienia dołożyli Damian Domagała oraz Wiktor Tomczak. Cenne wsparcie dał również Jakub Będzikowski, który wszedł z ławki i w istotnym momencie pierwszej odsłony popisał się kilkoma kluczowymi trafieniami.

Między słupkami dla gospodarzy solidnie spisywał się Mateusz Zembrzycki, który popisał się kilkoma ważnymi paradami, dzięki czemu Wybrzeże pozostawało w grze. Po trzydziestu minutach na świetlicy widniał sprawiedliwy remis 19:19, który idealnie odzwierciedlał równowagę sił.

Fatalny początek drugiej połowy kosztował Wybrzeże zwycięstwo

Po zmianie stron to ekipa z Kwidzyna narzuciła swoje warunki. Gdańszczanie przez prawie sześć minut nie zdołali pokonać rywali, a goście bezlitośnie to wykorzystali. Seria celnych rzutów MMTS-u pozwoliła im zbudować komfortową przewagę, która zadecydowała o losach meczu.

W tej fazie spotkania nie do pokonania okazał się Łukasz Zakreta, który bronił praktycznie wszystko, co gdańszczanie w niego wymierzyli. Kwidzyn skutecznie rozgrywał też piłkę w ataku pozycyjnym – celnie strzelał Jovan Milicević, który uzbierał osiem trafień, a grę w ofensywie napędzał Leon Łazarczyk.

Gospodarze walczyli, ale zabrakło skuteczności

Wybrzeże nie zamierzało się poddawać. Do odrabiania strat napędzał przede wszystkim Filip Michałowicz, który ostatecznie skompletował dziewięć bramek, w większości wykorzystując rzuty karne. W 51. minucie gospodarze zdołali zmniejszyć stratę do dwóch goli, przez co spotkanie znów stało otworem.

W decydujących chwilach zabrakło jednak precyzji. Przy wyniku 26:29 podopieczni trenera Wybrzeża nie potrafili wykorzystać kolejnych sytuacji, a fenomenalnie dysponowany Zakreta wygrywał pojedynki jeden na jeden. Goście zachowali zimną krew w końcówce i pewnie dowieźli cenne zwycięstwo do końcowego gwizdka.

PGE Wybrzeże Gdańsk – Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn 28:30 (19:19)

PGE Wybrzeże Gdańsk: Zembrzycki, Poźniak – Michałowicz 9, Domagała 4, Czapliński 4, Będzikowski 3, Peret 2, Gębala 2, Tomczak 2, Stanescu 1, Stępień 1, Papina, Pepliński, Rodak, Zmavc, Czertowicz.
Rzuty karne: 6/7. Kary: 2 minuty.

Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn: Zakreta, Pisarkiewicz – Milicević 8, K.Pilitowski 5, Łazarczyk 4, Papaj 3, Landzwojczak 3, Lewczyk 2, Malczak 1, Skierka 1, Czarnecki 1, Stempin 1, Mucha 1 oraz M.Pilitowski, Kostro, Bekisz.
Rzuty karne: 4/4. Kary: 8 minut.

Źródło: orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...