Reklama
Superliga

Kwidzyn rozgromił Puławy po kapitalnej pierwszej połowie

Autor: Redakcja13 wyświetleń
Kwidzyn rozgromił Puławy po kapitalnej pierwszej połowie

Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn nie dał szans gospodarzom w starciu z LOTTO Puławy, wygrywając przekonująco 43:35. O losach spotkania zadecydowała fantastyczna pierwsza połowa gości, którzy do przerwy wypracowali sobie czternastobramkową przewagę (25:11).

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Początkowe fragmenty spotkania w Puławach sugerowały wyrównane widowisko. Już w 2. minucie sędzia ukarał dwoma minutami wykluczenia Dana Racoteę, a po pięciu minutach gry na tablicy wyników widniały zaledwie dwie bramki – jedną z nich po rzucie karnym zdobył Krzysztof Komarzewski.

Seria wykluczeń otworzyła drogę gościom

Kolejne minuty przyniosły falę kar dla gospodarzy. Dwuminutowe wykluczenia otrzymali Daniel Wisiński oraz ponownie Dan Racotea. Kwidzyn natychmiast wykorzystał przewagę liczbową i objął prowadzenie. Puławianie próbowali odpowiedzieć trafieniami Dmytro Artemenko i Krzysztofa Komarzewskiego, doprowadzając do remisu, ale to był jedynie chwilowy przebłysk.

Podopieczni Bartłomieja Jaszki przeprowadzili bezlitosną serię skutecznych ataków, grając jednocześnie pewnie w defensywie. W 15. minucie na tablicy widniał już komfortowy wynik 12:6 dla przyjezdnych. Kuba Bereziński przerwał złą passę gospodarzy, zdobywając siódmą bramkę dla Puław, jednak dalsze próby odrabiania strat rozbijały się o świetnie dysponowanego Łukasza Zakretę w bramce gości.

Pierwsza połowa bez litości

Trener gospodarzy Piotr Dropek próbował przerwać niekorzystny rozwój wydarzeń, biorąc czas na zaplanowanie skutecznej akcji, lecz próba nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Kilka dobrych interwencji Pawła Ciupy pozwoliło nieco zmniejszyć dystans. Swoje trafienia dołożyli jeszcze Komarzewski i Bereziński, ale nieskuteczna gra defensywna puławian oraz kolejne bramki Igora Malczaka i Jovana Milicevica sprawiły, że Kwidzyn do szatni schodził z ogromną, czternastobramkową zaliczką.

Druga odsłona bez zmian w układzie sił

Po przerwie gospodarze poprawili grę w obronie, co przełożyło się na zmniejszenie różnicy w wyniku. Przewaga wypracowana w pierwszych trzydziestu minutach była jednak na tyle duża, że zespół z Puław w żadnym momencie nie zagroził rywalom. Dobrze w bramce spisał się Paweł Ciupa, który po raz kolejny w sezonie wpisał się na listę strzelców trafieniem z własnego pola.

Druga połowa obfitowała w dziewięć dwuminutowych kar, co zaowocowało siedmioma rzutami karnymi. W tym elemencie niezawodny okazał się Krzysztof Komarzewski, który łącznie w całym meczu zdobył aż 14 bramek, bez wątpienia zasługując na tytuł MVP spotkania. Po sześć trafień dołożyli Ignacy Jaworski oraz Dan Racotea, który później obejrzał czerwoną kartkę.

W ekipie Kwidzyna pewnie między słupkami spisywał się Łukasz Zakreta, a na parkiecie ponownie wyróżnił się Igor Malczak. Dobrze zaprezentowali się także Michał Czarnecki i Ryszard Landzwojczak – każdy z nich zdobył po trzy bramki. Choć druga połowa w wykonaniu puławian wyglądała znacznie lepiej niż pierwsza, nie wystarczyło to do odrobienia tak znaczących strat.

KS LOTTO Puławy – Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn 35:43 (11:25)

Najlepsi strzelcy:
LOTTO Puławy: Komarzewski 14, Jaworski 7, Racotea 5
Kwidzyn: Milicević 6, Malczak 6, Landzwojczak 6, Czarnecki 6, Łazarczyk 5

Źródło: orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...