Długo nie było wiadomo, z kim przyjdzie się mierzyć gospodarzom w pierwszym etapie fazy pucharowej. Walka o trzecią lokatę trwała do ostatniej kolejki, a finalnie o włos lepsi okazali się podopieczni Kima Rasmussena, wyprzedzając PGE Wybrzeże Gdańsk zaledwie o jedno oczko.
Wyraźna różnica w klasyfikacji
Ostrowianie zakończyli rundę zasadniczą z imponującym dorobkiem 48 punktów, notując 16 wygranych przy 8 przegranych. To dało im trzecią pozycję w tabeli, za plecami ORLEN Wisły Płock oraz Industrii Kielce. Kwidzyn uplasował się natomiast na szóstym miejscu z bilansem 13 zwycięstw i 11 porażek, co przełożyło się na 38 punktów. Różnica dziesięciu oczek wyraźnie wskazuje więc, kto przystępuje do tej konfrontacji w roli faworyta.
Bilans bezpośrednich starć wyrównany
W rundzie zasadniczej zespoły spotkały się dwukrotnie, a każdy z nich może pochwalić się jednym triumfem. W pierwszym meczu, rozegranym w Kwidzynie, czerwono-czarni rozgromili rywali rezultatem 31:26. Najskuteczniejsi po stronie gospodarzy byli wówczas Jovan Milicević (7 trafień), Igor Malczak (6) oraz Michał Bekisz (5). W barwach gości wyróżnili się Kamil Adamski z sześcioma bramkami oraz Dzmitry Smolikau, który pięciokrotnie pokonywał bramkarza Kwidzyna.
Rewanżowy pojedynek w Ostrowie Wielkopolskim zakończył się zwycięstwem miejscowych 30:28. Emocje nie opuszczały hali sportowej aż do ostatniego gwizdka, a rozstrzygnięcie padło dopiero w końcówce, gdy Smolikau w ostatnich sekundach zapewnił swojej drużynie dwa punkty. Tym razem w ekipie Ostrovii najlepsi okazali się Przemysław Urbaniak i Robert Kamyszek (po 5 goli) oraz wspomniany Adamski (4). Kwidzyn ciągnął natomiast Milicević z dziewięcioma trafieniami, wsparcie dali mu Piotr Papaj i Michał Czarnecki – obaj po pięć bramek.
Ostrovia w gotowości bojowej
Podczas gdy kwidzynianie w ostatniej kolejce pauzowali, brązowi medaliści rozegrali wyjazdowe spotkanie z Netland MKS Kalisz. Podopieczni Rasmussena pewnie wygrali to starcie 28:21, potwierdzając świetną dyspozycję przed fazą play-off.
Klucz do sukcesu gospodarzy
Jeśli zespół prowadzony przez Bartłomieja Jaszkę marzy o sprawieniu niespodzianki, musi szczególną uwagę poświęcić trojce: Smolikau, Kamyszek i Adamski. To właśnie oni stanowią trzon ofensywy gości z Ostrowa Wielkopolskiego. Skuteczne zatrzymanie tego trio może otworzyć drogę do sensacyjnego rezultatu przed własną publicznością.
Pierwszy gwizdek zabrzmi dziś o godzinie 20:30. Transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport 1.
Źródło: orlen-superliga.pl
