Macedończycy poebolesnej porażce z Danią w inauguracyjnym meczu stanęli przed trudnym wyzwaniem – musieli pokonać Portugalię, by utrzymać się w grze o drugie miejsce w grupie. Choć ostatecznie punkty zostały podzielone po remisie 29:29, Macedonia udowodniła, że ma argumenty, by walczyć o awans.
Fenomenalny występ kapitana
Najjaśniejszą postacią spotkania był bez wątpienia Filip Kuzmanovski. Kapitan reprezentacji Macedonii Północnej 15 razy pokonywał portugalskiego bramkarza, ciągnąc zespół do cennego punktu. Po końcowym gwizdku nie krył wzruszenia.
– Trudno mi się mówi, ale po meczu z Danią uwierzyliśmy w siebie. Wiedzieliśmy, że mamy jakość, by grać z Portugalią na równych warunkach. Dobrze ich przeanalizowaliśmy, ciężko pracowaliśmy, a całe nasze skupienie było skierowane na Portugalię i Rumunię. Mecz z Danią był do oglądania – powiedział Kuzmanovski.
– Jestem szczęśliwy i dumny z całej drużyny, która przez 60 minut walczyła za Macedonię. Dzisiejszy dzień był wyjątkowy, wszyscy tego chcieli, pokazali serce, mieli krew w oczach. Graliśmy sercem, duszą i głową dla Macedonii. Teraz idziemy dalej – jeśli powtórzymy taki występ przeciwko Rumunom, wierzę, że możemy wygrać. Musimy wejść w ten pojedynek z chłodną głową – dodał kapitan.
Decydujący mecz z Rumunią
Macedonia przed turniejem nie była wymieniana w gronie faworytów grupy, ale po pierwszych dwóch kolejkach pokazuje charakter. Teraz wszystko rozstrzygnie się w bezpośrednim starciu z Rumunią, która również walczy o drugie miejsce premiowane awansem do fazy głównej.
– Teraz trudno kalkulować, nie wiem dokładnie, jak wygląda tabela, ale od nas zależy, żeby rozegrać kolejne 60 minut męskiego meczu i liczyć na zwycięstwo – zakończył Kuzmanovski.
Źródło: balkan-handball.com
