Talant Dujshebaev zakończył swoją przygodę z Kielcami po 11 latach pełnych sukcesów. Hiszpańsko-kirgiski szkoleniowiec ukształtował tożsamość klubu, zdobywając Ligę Mistrzów w 2016 roku i prowadząc zespół do dwóch finałów europejskich w 2022 i 2023 roku. Teraz w pełni poświęci się prowadzeniu reprezentacji Francji, zostawiając kielecki klub przed trudnym wyborem.
Ograniczony budżet, wysokie wymagania
Paweł Papaj, tymczasowy prezes Industrii Kielce, w wywiadzie dla Radio Kielce nakreślił ramy poszukiwań nowego trenera. Klub już umówił się na rozmowy z kandydatami, jednak nie dysponuje wyjątkowym budżetem i będzie musiał działać w ramach swoich możliwości finansowych. Nowy szkoleniowiec musi być przygotowany do pracy z drużyną o europejskich ambicjach, gotowy od pierwszego treningu do prowadzenia zawodników światowej klasy.
Papaj jasno zaznaczył, że z listy kandydatów wykluczeni są polscy trenerzy tacy jak Tomasz Strząbała czy Patryk Rombel. To wyraźny sygnał, że Kielce szukają kogoś z międzynarodowym doświadczeniem.
Lijewski na czele stawki
Najbardziej interesującym wątkiem wypowiedzi prezesa było jasne wskazanie faworyta. Papaj przyznał, że osobiście stawia na Krzysztofa Lijewskiego, podkreślając jego głęboką znajomość piłki ręcznej i doświadczenie zdobyte w pracy na europejskim poziomie. Według szefa klubu, najbliższe dwa-trzy tygodnie pokażą, czy naturalny następca Dujshebaeva jest gotowy samodzielnie objąć stery – najlepiej z tytułem mistrza Polski w kieszeni.
Rozważana jest również opcja dwuosobowego sztabu szkoleniowego, w którym Lijewski współpracowałby z innym trenerem.
Zagraniczne ścieżki
Gdyby Kielce zdecydowały się szukać poza klubem, na stole leży kilka ciekawych nazwisk. Uros Zorman, były rozgrywający Kielc, który prowadził reprezentację Słowenii, a obecnie trenuje Slovan Ljubljana, ma kontrakt ważny do 2028 roku. Dagur Sigurdsson z Islandii poprowadził Chorwację do srebra mistrzostw świata i brązu mistrzostw Europy. W grze jest także Ivan Čupić, były gwiazdor Kielc, a obecnie szkoleniowiec chorwackiego pochodzenia.
Odważny zakład: Jaron Siwert?
Najbardziej intrygującym tropem jest Jaron Siwert. 32-letni Niemiec, były trener Füchse Berlin, dał stołecznemu klubowi historyczny tytuł w 2025 roku, zanim został zwolniony na początku następnego sezonu. Po przebytym drugim udarze mózgu niedawno zadeklarował gotowość powrotu do pracy w klubie najwyższego szczebla. To ryzykowna, ale ambitna opcja – dokładnie taka, jaką rozważają decydenci w Kielcach.
Decyzja ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni. Kielce stoją przed jednym z najważniejszych wyborów w swojej nowożytnej historii.
Źródło: handnews.fr
