Gospodarze wprawdzie objęli prowadzenie 2:1 w początkowej fazie meczu, ale to było ich ostatnie dobre wspomnienie z tego popołudnia. Drużyna z Legionowa szybko przejęła inicjatywę i zaczęła punktować z zimną krwią. Seria czterech kolejnych trafień gości przy jednoczesnych problemach Zagłębia w ataku doprowadziła do rezultatu 4:8 w 12. minucie. Trener gospodarzy, Grzegorz Klimczak, zdecydował się wówczas przerwać grę, prosząc o czas.
Rozmowa na ławce przyniosła chwilowy efekt – lubinianie pokazali charakter i trzema trafieniami z rzędu wrócili do gry. Tuż przed 20. minutą różnica stopniała do zaledwie jednego gola (7:8), co dawało nadzieję na wyrównany pojedynek. Niestety, to był koniec dobrych wieści dla drużyny z Dolnego Śląska.
Nokautująca seria KPR-u przed przerwą
Zawodnicy Legionowa pokazali klasę i brutalnie wykorzystali błędy rywali. Goście wypracowali sobie szalony rajd sześciu bramek, odpowiadając jedynie jednym trafieniem gospodarzom. To właśnie ta seria zadecydowała o losach pierwszej połowy, która zakończyła się druzgocącym wynikiem 8:19 dla przyjezdnych.
Druga odsłona bez zmian w scenariuszu
Po wznowieniu gry Miedziowi spróbowali rzucić się do odrabiania wysokich strat. Udało im się nieco zmniejszyć przewagę KPR-u – o połowę – ale na prawdziwe zagrożenie dla gości nie było już szans. Na dziesięć minut przed końcową syreną tablica wskazywała 17:27, co definitywnie przesądziło sprawę. Końcówka to była już tylko formalność.
Punktowali Czuwara i Wołowiec
W ekipie Zagłębia najskuteczniejszym zawodnikiem okazał się Czuwara, który zdobył siedem bramek. Po trzy trafienia dołożyli Michalak, Krupa, Pedryc i Wojtala. Po stronie zwycięzców równomiernie rozłożyli ciężar ofensywy Wołowiec i Chabior – obaj po osiem goli. Pięć razy celował Kosmala, cztery razy Petrychenko, a trzy Wiaderny.
Dla Zagłębia to bolesna porażka w kluczowym momencie rozgrywek, gdy każdy punkt jest na wagę złota w batalii o pozostanie w elicie. KPR Legionowo natomiast pokazał pełną skuteczność i może być zadowolony z wyjazdu do Lubina.
Źródło: orlen-superliga.pl
