Początek spotkania zapowiadał wyrównane widowisko. Bramkarz Patryk Mastalerz obronił pierwszą piłkę, a Mateusz Wojdan dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Piotrkowianin szybko odpowiedział za sprawą Piotra Rutkowskiego, który wyprowadził wyrównanie 2:2. Żadna z ekip nie potrafiła oderwać się od rywala – Kacper Aksamit, ponownie Rutkowski i Filip Wawrzyński prowadzili swoiste ping-pongowe starcie na bramki.
Emocje od pierwszego gwizdka
Goście z Piotrkowa Trybunalskiego pierwszy raz wyszli na prowadzenie po rzucie karnym wykonanym przez Mateusza Szopę. Marcel Filipowicz powiększył dystans, ale gospodarze nie zamierzali się poddawać. Mecz przybrał bardzo ostrą formę – sędziowie często sięgali po kartki, wymierzając kary obu drużynom.
W 17. minucie tablica wyników pokazywała 9:8 dla Gwardii, lecz Szopa ponownie wykorzystał "siódemkę" i przywrócił równowagę. Finałowa część pierwszej połowy upłynęła pod znakiem kolejnych interwencji bramkarzy oraz rzutów karnych. Na dwie minuty przed przerwą Patryk Grzesik ustanowił wynik 11:11, ale to gospodarze mieli ostatnie słowo – po przerwie na życzenie trenera Bartosza Jureckiego Filip Wrzesiński posłał piłkę do siatki i Gwardia schodziła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem 12:11.
Druga połowa pełna zwrotów akcji
Po zmianie stron długo trwał remisowy pat. Dopiero w 33. minucie Grzesik ponownie wpisał się na listę strzelców, dając gościom przewagę 13:12. Jurecki zareagował czasem, który przyniósł oczekiwany skutek – Oliwier Kamiński wyrównał stan rywalizacji. Od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa szachownica – żadna ze stron nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi.
Wojdan, Makowiejew, Protsiuk i Milewski kolejno zdobywali bramki, ale wynik wciąż balansował na granicy remisu. W 56. minucie Jan Stolarski trafił na 26:25 dla Piotrkowiania, lecz radość gości trwała krótko – Gwardia momentalnie odpowiedziała trafieniem.
Finał na miarę filmu akcji
Końcówka meczu to prawdziwy thriller. Obie drużyny wymieniały ciosy bramka za bramkę, a każda sekunda wydawała się wiecznością. Wszystko wskazywało na to, że o losach spotkania zadecydują rzuty karne. Los jednak chciał inaczej – w ostatniej akcji meczu piłkę otrzymał Bartosz Kowalczyk, który lodowatym spokojem pokonał bramkarza rywali i przypieczętował triumf gospodarzy 28:27.
Corotop Gwardia Opole – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 28:27 (12:11)
Gwardia: Balcerek, Słowiak – Wrzesiński 3, Aksamit 3, Wojdan 2, Janikowski 2, Kowalczyk 1, Pelidija 1, Rugała, Zarzycki, Protsiuk, Kamiński, Jendryca, Wilisowski, Milewski
Piotrkowianin: Kot, Chmurski – Rutkowski 4, Grzesik 3, M. Szopa 3, Wawrzyński 2, Filipowicz 1, Gogola, Surosz, Stolarski, Makowiejew, Trójniak, Dróżdż, Mastalerz, Jurczenia, Pożarek
Źródło: orlen-superliga.pl
