Spotkanie w Koszalinie dostarczyło kibicom wszystkiego, czego mogli oczekiwać – emocji, walki trwającej do ostatnich sekund oraz kluczowych punktów w kontekście rywalizacji o miejsce w najlepszej szóstce. Zwycięstwo nad Galiczanką stanowi dla miejscowych bardzo ważny krok w kierunku realizacji celu, jakim jest utrzymanie pozycji w "top 6" na koniec drugiej rundy.
Kapitan dumna z zespołu
Po zakończeniu meczu głos zabrała Hanna Rycharska, kapitan drużyny z Koszalina. Jej zdaniem to gospodynie dyktowały warunki przez cały czas trwania pojedynku. Podkreśliła, że zespół czuł presję ze strony goniącej Galiczanki, ale tym razem to koszalinianki okazały się lepsze. Liderka zespołu była zadowolona, że drużyna potrafiła podnieść się po poprzedniej, niespodziewanej porażce, wyciągając z niej właściwe wnioski. Wyraziła również przekonanie, że wierzyła w zajęcie piątego miejsca i wiedziała, jak ważne jest zwycięstwo przed własną publicznością.
Ogromna stawka dla obu stron
Dla obu drużyn była to konfrontacja o kluczowym znaczeniu w kontekście walki o najlepszą szóstkę rozgrywek. Dodatkową motywacją było chęć zmazania piętna nieudanych występów z poprzedniej kolejki. Podopieczne trenera Dmytro Hrebeniuka przegrały na własnym parkiecie z Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz, natomiast zespół prowadzony przez Vitallia Andronova poniósł bolesną porażkę w konfrontacji z KGHM MKS Zagłębiem Lubin. W momencie rozpoczęcia starcia obie ekipy legitymowały się dorobkiem 18 punktów, a ich wyraźnym celem było zdobycie bezcennych trzech punktów.
Dynamiczny początek i szybka kontra
Pierwsza odsłona meczu rozpoczęła się od zdecydowanej przewagi gospodyń. W ósmej minucie koszalinianki prowadziły już 5:1, prezentując wysoką dynamikę oraz skuteczność w ataku. Szkoleniowiec Galiczanki zareagował natychmiast, wzywając przerwę w celu uspokojenia sytuacji i wprowadzenia korekt taktycznych.
Interwencja przyniosła zamierzony rezultat – w 11. minucie wynik wynosił już tylko 5:4. Gospodynie zaczęły w tym czasie tracić swoje okazje bramkowe, co pozwoliło rywalkom doprowadzić do remisu 6:6 po piętnastu minutach gry. Do przerwy kibice obserwowali wyrównaną, twardą rywalizację, jakiej można było oczekiwać przy takiej stawce. Pierwsza połowa zakończyła się podziałem punktów – 11:11.
Wyrównana druga połowa i kluczowa chwila
Po wznowieniu gry obraz spotkania pozostał podobny. Oba zespoły grały ambitnie, a żadnemu z nich nie udawało się zbudować trwałej przewagi. W 37. minucie koszalinianki prowadziły 15:13, jednak trzy minuty później było już 16:16.
Istotny wpływ na przebieg meczu miała znakomicie spisująca się Svitlana Havrysh, która w tym momencie zdobyła już dziesięć bramek i skutecznie podtrzymywała nadzieje Galiczanki na pełną pulę. Gospodynie długo nie potrafiły znaleźć recepty na ukraińską rozgrywającą, a jej skuteczność utrudniała wypracowanie bezpiecznej różnicy.
Przełomowy moment nadszedł w 43. minucie. Gdy Havrysh przebywała na ławce kar za dwuminutowe wykluczenie, koszalinianki wykorzystały osłabienie rywalek i zwiększyły przewagę do trzech trafień (19:16). Od tej chwili gospodynie nie wypuściły już prowadzenia z rąk i pomimo nerwowych ostatnich minut utrzymały je do końcowego gwizdka, triumfując 28:26.
Analiza porażki w sztabie gości
Po zakończeniu spotkania przedstawiciele sztabu szkoleniowego Galiczanki nie ukrywali rozczarowania, wskazując na błędy, które zadecydowały o przegranej. Tetyana Shtefan, druga trenerka zespołu, wyraziła żal z powodu utraty punktów. Przyznała, że sztab spodziewał się trudnego meczu w Koszalinie, jednak zespół popełnił zbyt wiele błędów w ataku i zanotował za dużo strat. Zwróciła również uwagę na niewystarczającą skuteczność w defensywie w pierwszej połowie. Zapowiedziała dokładną analizę meczu, podkreślając konieczność dalszej walki.
Ważny krok w stronę celu
Triumf 28:26 ma dla Piłki Ręcznej Koszalin fundamentalne znaczenie w kontekście walki o utrzymanie miejsca w czołowej szóstce. Dzięki zwycięstwu zespół awansował na piątą pozycję, a sytuacja przed kolejnymi spotkaniami stała się dla niego zdecydowanie bardziej komfortowa.
Źródło: ekoszalin.pl
