Reklama
Superliga Kobiet

Koszalin triumfuje w Gnieźnie! Gomaa bohaterką sensacyjnego zwycięstwa

Autor: Redakcja72 wyświetleń
Koszalin triumfuje w Gnieźnie! Gomaa bohaterką sensacyjnego zwycięstwa

Piłka Ręczna Koszalin sprawiła nie lada sensację, wygrywając na parkiecie Enea MKS-u Gniezno 31:26 w 18. kolejce ORLEN Superligi Kobiet. "Biało-zielone", które już wcześniej zapewniły sobie miejsce w czołowej szóstce, udowodniły, że ich obecność w elicie nie jest przypadkowa. Kluczową postacią spotkania okazała się egipska bramkarka Mai Gomaa, która dosłownie zamknęła dostęp do swojej bramki.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Początek meczu należał wyłącznie do ekipy Dmytra Hrebeniuka. Po zaledwie czterech minutach gry na tablicy wyników widniał rezultat 4:0 dla gości, a zaskoczone gospodynie nie potrafiły znaleźć recepty na skuteczną obronę rywalek. Kluczem do sukcesu Koszalinianek okazała się postawa Mai Gomaa, która świetną postawą między słupkami wykluczała kolejne próby „Pszczółek".

Kostka nie mógł patrzeć na grę swoich zawodniczek

Frustracja w szeregach gnieźnianek rosła z każdą minutą. Trener Peter Kostka, widząc bezradność swoich podopiecznych, nie wytrzymał i zwołał drużynę na pogawędkę przy ławce rezerwowych. – To wygląda okropnie, to wygląda tak jakbyśmy nie chcieli wygrać – grzmiał szkoleniowiec. Pierwszą bramkę gospodynie zdobyły dopiero w szóstej minucie, gdy przegrywały już 1:5. W 14. minucie różnica urosła do sześciu trafień (10:4), a wydawało się, że mecz już się rozstrzygnął.

Jednak przyjezdne zaczęły popełniać błędy, które natychmiast wykorzystywały zawodniczki MKS-u. Na pięć minut przed przerwą przewaga koszalińskiego zespołu stopniała do zaledwie dwóch goli (12:14). Do szatni obie drużyny schodziły przy wyniku 15:17 dla gości.

Drugi połowa jak powtórka z początku

Po zmianie stron gospodynie ruszyły do odrabiania strat. W 33. minucie udało im się doprowadzić do remisu 17:17 i wszystko zaczęło się na nowo. Wtedy jednak ponownie na scenę wkroczyła Mai Gomaa. Egipska bramkarka przez jedenaście minut była nie do pokonania, a jej zespół wykorzystał ten moment do odskoczenia na bezpieczny dystans.

W 51. minucie na tablicy widniał wynik 20:26, który przesądził o losach spotkania. Koszalinianki po raz kolejny w tym sezonie udowodniły, że potrafią pokonywać wyżej notowane rywalki.

Gomaa docenia rolę całego zespołu

– Wiemy jak ważna jest pozycja bramkarki w drużynie. Dlatego staram się robić co w mojej mocy dla zespołu. Niemniej, pamiętajmy też o istotnej roli naszej obrony, która dziś wspierała mnie znakomicie – podkreśliła po meczu Mai Gomaa, która była jedną z głównych bohaterek tego spotkania.

Trener zwycięskiego zespołu Dmytro Hrebeniuk nie krył zadowolenia. – Myślę, że po dzisiejszym spotkaniu nikt już na pewno nam nie zarzuci, że znaleźliśmy się w pierwszej szóstce przypadkowo. Jesteśmy w niej w pełni zasłużenie – mówił szkoleniowiec Koszalina.

Cygan MVP, Knežević liderką ofensywy

Mimo porażki Katarzyna Cygan z Gniezna zdobyła 14 bramek i została nagrodzona tytułem MVP spotkania. W szeregach koszalińskiego zespołu najskuteczniejsza była Jelena Knežević, która trafiła do siatki 12 razy i pełniła rolę liderki ofensywy w kluczowych fragmentach meczu. Skuteczną bronią gości okazała się również Sara Kovarova z siedmioma trafieniami oraz Hanna Rycharska z pięcioma golami.

Dla Gniezna, która z 27 punktami zajmuje czwartą lokatę w tabeli i goni trzecią Krasoń MKS Piotrcovię (31 pkt), to bolesna porażka w kontekście walki o medal. Koszalinianki natomiast mogą grać już ze spokojem, wiedząc, że ich miejsce w "top 6" jest zabezpieczone.

Źródło: superligakobiet.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...