Sytuacja w tabeli
Po 10 meczach Suzuki Korona zajmuje 2. miejsce z dorobkiem 25 punktów i bilansem 8 zwycięstw oraz 2 porażek. Bilans bramkowy kielczanek to imponujące 316:270 – jeden z najlepszych w lidze. Lider z Radomia ma na koncie 27 punktów, więc Korona pozostaje w bezpośredniej walce o fotel lidera.
Handball AZS AWF plasuje się na 7. pozycji, mając 13 punktów i bilans 4 wygranych oraz 6 porażek (bramki 271:272). Stołeczny zespół traci więc do kielczanek 12 punktów i przyjeżdża do Kielc w roli outsidera, ale z realną szansą na sprawienie niespodzianki.
Atut własnej hali i imponująca seria Korony
Kielczanki od dawna czują się w Hali przy ul. Krakowskiej znakomicie. W całym ubiegłym roku nie przegrały u siebie żadnego ligowego meczu, a obecny sezon tylko potwierdza, jak trudnym terenem jest kielecki parkiet dla rywalek.
Trener Szymon Żaba‑Żabiński podkreśla, że nadrzędnym celem jego zespołu jest zwycięstwo w każdym spotkaniu, a wejście w nową rundę i nowy rok z kompletem punktów ma dodatkowe znaczenie psychologiczne. Zespół ma za sobą świąteczną przerwę, ale sztab i zawodniczki zgodnie zaznaczają, że został to czas dobrze wykorzystany na regenerację i dopracowanie detali.
Rewanż za pierwszy mecz i taktyka obu drużyn
Wrześniowe spotkanie w Warszawie zakończyło się wyjazdowym zwycięstwem Korony 30:26. Kielczanki od początku narzuciły wówczas własne tempo i kontrolowały przebieg wydarzeń. Teraz będą chciały powtórzyć ten scenariusz, wykorzystując:
-
szybki powrót do obrony i mocną defensywę,
-
groźne kontrataki po przechwytach,
-
szeroką ławkę i możliwość rotacji składem.
AZS AWF przyjeżdża do Kielc z jasno określonym planem. Jak podkreśla zapowiedź ZPRP, warszawianki będą liczyć na zdyscyplinowaną obronę i szybki atak, starając się wykorzystać każdą okazję do kontry i nie pozwolić Koronie na „rozpędzenie się” w ataku pozycyjnym. Kluczowe mogą być pierwsze minuty meczu – jeśli kielczanki szybko zbudują przewagę, utrzymanie tempa przez pełne 60 minut może okazać się dla przyjezdnych bardzo trudne.
Mental i wsparcie trybun
W Kielcach mocno liczą na doping kibiców, który przez cały poprzedni rok był jednym z filarów domowej twierdzy. Zawodniczki podkreślają, że rozpoczęcie rundy we własnej hali pozwala wejść w mecz „na własnych warunkach” – w znanym środowisku, przy głośnym dopingu i z dodatkowymi emocjami związanymi z pierwszym występem w 2026 roku.
Wszystkie mecze Ligi Centralnej Kobiet i Mężczyzn można oglądać za darmo za pośrednictwem portalu TVCOM.PL
fot. Dariusz Salwa
